18 comments on “Ramza’s Story BONUS: Dzień z życia Ramzy cz. 1

  1. Eo, Ty żyjesz ^^ Ostatnimi dniami myślałam o Tobie i o opowiadaniach. Zastanawiałam się, czy ten blog czeka taki los jak wiele innych blogów z opowiadaniami – porzucony i smutny. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że znowu coś opublikowałaś 😀 Z drugiej strony wiem, że pewnie absorbuje Cię Lalkarz, co jest zrozumiałe. Ale totalnie bardzo się cieszę ^^ Tylko skończyłaś w takim momencie, że chcę więcej! I więcej! a tu pewnie znowu długi czas czekania. Ale, co by nie gadać, lepiej rzadziej a dobrze, niż częściej, ale byle jak. Z pewnością będę czekać w niecierpliwości!

    A teraz jeszcze coś na temat tego bonusu: Asura to świnia! Wiem, że piszę tak już po raz kolejny, ale coraz bardziej się w tym utwierdzam, tak mnie ten gościu irytuje, że mam go ochotę udusić, powiesić, wybuchnąć i kopnąć w kosmos, ehh. Takie emocje przez opowiadanie 😛

    Mam nadzieję, że może jednak następny jakiś rozdział pojawi się szybciej niż ten rozdział, ale nie ma przymusu, pracuj sobie i miej wenę 😀

    Pozdrowionka

    • Żyję i jak słusznie zauważyłaś, większość mojego życia zajmuje napisanie ostatniego tomu Lalkarza 😀 Z tego względu narobiłam sobie zaległości w opowiadaniach _^_ Ale w oczekiwaniu na kolejny rozdział możesz się zastanawiać, kim jest tajemnicza „opiekunka”, którą zorganizował Asura 😀

      • Ano zastanawiam się, zastanawiam. Mam swoje podejrzenia, aczkolwiek zapewne zupełnie niesłuszne. Cóż poczekam i się kiedyś dowiem ^^

  2. Wreszcie coś dodałas ;D
    Genialny bonus !!!
    Ale nadal mam pytanko kiedy następny rozdział głównego opowiadania ???
    A kiedy druga część bonusa ???

  3. Myślę że te opowiadania już Cię zmęczyły. Czytałam ten bonus i miałam wrażenie że patrzę na coś przeżutego, wyplutego i jedzonego od początku. Ramza chyba ma już za sobą czasy dobrej fabuły, tak mi się wydaje. Szkoda. Jestem Twoją czytelniczką od dobrych czterech czy pięciu lat, nawet mój pies wabi się Ramza, i bardzo mi przykro z tym, że lepiej by było niedługo zakończyć tą przygodę niż ciągnąć ją jak gnijące już dawno flaki.
    Nawet bohaterowie stracili osobowości, jakie nadałaś im na początku. Moja rada? Skończ to, czym zajmujesz się teraz (żeby tego nie drążyć na siłę, z przymusu nas,czytelników) i jak już nie będziesz miała nad głową nic nader zaprzątającego – przeczytaj Ramza’s Story od początku, od pierwszego rozdziału – wtedy jeszcze pisanie nie szło Ci za dobrze a fabuła znacznie przerastała treść. Ja od czasu do czasu lubię wrócić do pierwszych rozdziałów. Widzę wtedy jak rozwinęły się Twoje zdolności, jak sama również z czasem dojrzałaś. Autor zawsze zostawia w tekstach więcej siebie niż by chciał : )
    Mam nadzieję że nie odbierzesz moich słów negatywnie, bo i nic złego nie miałam na myśli. Pomyślałam tylko, że dobrze Ci zrobi przeczytanie czego innego niż standardowego narzekania na to co tak długo i „pisz szybko bo czekam niecierpliwie”.
    Ja Ci życzę wspomnianej wcześniej wolnej chwili i nie zabierania się do pisania z przymusu. Nie ważne czy to przymus czytelników, czy Ciebie samej (by skończyć co zaczęłaś).
    Z tymi słowami – Dobranoc.
    Życzę samych pomyślności.

    • Sam bonus dzieje się prawie 15 lat po tym, co aktualnie ma miejsce w „Ramzie”, więc i zmiany osobowości to rzecz normalna. Rozumiem sposób, w jaki to odebrałaś, jednakże jest to tylko bonus. Gdybym trzymała się linii fabularnej i opisywała te wydarzenia tak, jak powinny wyglądać w odniesieniu do zakończenia „Ramza’s Story”, życie rodziny demonów wcale nie wyglądałoby na tak bezproblemowe. Sam tekst powstał ponad rok temu i po prostu musiałam wrzucić coś, żeby dać znać, że jeszcze żyję i nadal piszę. Nie wiem, czy to obietnica, czy groźba – choć mam nadzieję, że dla wielu to pierwsze – jednak główne opowiadanie jest znacznie bardziej ponure, niż może wydawać się w tym momencie. Humor zawarty w bonusie jest jak obrócenie historii o 180 stopni. Rozumiesz, że na tym etapie, na którym jest teraz „Ramza” nie mogłam zdradzić zakończenia historii, w którymś z dodatków 🙂
      Chyba nie zdradziłam za dużo, ale byłoby fajnie, gdyby wszyscy traktowali bonusy jako zwykłą odskocznię od tego, co naprawdę się wydarzy. Dziękuję za komentarz i cenne uwagi 😀

    • Ja może niepotrzebnie się wtrącą, ale kim bym była, gdybym tego nie zrobiła. 🙂
      Nie zgodzę się z tobą, jeśli chodzi o to, że Eo nie ma serca dla Ramzy. Zauważ, że napisała już sporo takich bonusów w różnych odstępach czasowych i żaden z nich nie miał nic wspólnego z tworzoną przez nią fabułą lub jakością poprzednich rozdziałów. Przynajmniej w moim odczuciu.

      Również nie uważam, żeby Eo pisała „na siłę”, bo czytelnicy żądają. 😀 Może nie mi to oceniać, ale mam taką nadzieję. Czytelnicy swoimi komentarzami próbują zawsze zmotywować Eo, ewentualnie, jak ja często, po prostu jakieś losowe rozmyślenia odnośnie treści bloga. xD Serio, na tym blogu panuje trochę inna atmosfera niż na większości blogów, nie widzę tu napiny ze strony czytelników jak na przykład „Eo!!!!!11!!!111!!!!!!!!1111 Jezdeś beszczelna! Wzdaf nocię, bo nie będę komciać!11!!” xD Wszyscy są przyzwyczajeni, że Eo ma swój własny, czasem bardzo wolny rytm pisania i raczej nikt na nią nie napiera.

      Eo to Eo, jest wyjątkowa. xD
      A jej opowiadania, według mnie, nie straciły w ogóle na uroku.

      • Poza tym, Eo akurat ostatnimi czasy nie próżnuje, tylko książki wydaje! xD Polecam, Seiridis Annathar xD

    • Podobnie uważam i ja. Dla mnie samo Ramza’s Story skończyło się po pierwszym powrocie Ramzy do Midgard. Być może to wina mojej błędnej interpretacji, co nie zmienia to faktu, że przez pierwsze rozdziały (nawet jeśli tylko w moim odczuciu) postacie, a zwłaszcza główny bohater, były stosunkowo „żywe”, Ramza zaś przejawiał nawet jakąś charyzmę i potencjał na więcej. W końcu została miłosna powiastka usiana przeżutymi przez tysiące wyobraźni schematami. Bonus udało mi się przeczytać uważnie, z bólem i mimo postanowienia, że oderwę się od czytania pierwszego lepszego tekstu, jako że na chwilę obecną nic innego nie przyciągnęło mojej uwagi, a na dwa inne opowiadania muszę czekać. Przy „Ramzie” trzyma/trzymało mnie tylko niebanalne uniwersum, pomimo paru zgrzytów nieprzekombinowane opisy i znośny poziom językowy (który, nawiasem mówiąc, u zatrważającej ilości blogerek woła o pomstę do Ministerstwa Edukacji Narodowej). Cieszę się, że znam Diary of Dreams, chyba zostaną jednymi z moich faworytów.

  4. Jestem całkiem pewna, że to Faust.
    Lubię Asurę, bo z jakiegoś dziwnego powodu po prostu przyciąga, ale gdybym była na miejscu Ramzy to nie wiem czy bym z nim wytrzymała. Albo kto by wcześniej wziął się za sprzątanie… xD Taki z niego leń, że ja to bym mu na wszelki sposób próbowała utrzeć nosa… >.<
    Amondielu, Chesedielu, Leto taki dorosły, analizujący… Fajny się z niego chłopak wydaje. Tylko czemu tak stroni od romansów? Dunno.
    Asura chce kolejne dziecko? Żadnych wad? No pewnie, kurde, jak nic nie robi i się leni to nie dziwne, że zero wad.
    No normalnie nie wiem, chyba naprawdę bym w którymś momencie zabiła go za jego zachowanie. Fajny, żeby poromansować, ale już do normalnego życia to bym się mocno zastanowiła…

  5. Jak zawsze rozdział genialny 😀
    Asura jest obłędny, po co się przemęczać XD a Ramza jak zwykle ma na jego punkcie bzika. Oni się chyba nigdy nie zmienia. Ale to bardzo dobrze :D./ Swoją drogą jestem ciekawa jakby to wyglądało jakby już byli na swoim, ale przecież nie można tak skrzywdzić Shuna i Testamenta. Tyle spokoju? Brak awantur i kłótni? Sami w domu? Nie trzeba się pilnować, bo dzieci wejdą…? Nieeee, nie można im tego zrobić 😀
    Ale nie wiedziałam ze Asura ma takie zdolności kulinarne :D. Może powinni zamykać go w kuchni i grozić brakiem seksu jak nie zrobi obiadu :D? Chociaż to by chyba była kara bardziej dla Ramzy XD.
    Hmmmm ciekawi mnie ta opiekunka. Czyżby faktycznie Natiel? A może książe Sora?? A może jednak Faust :D?? Ciekawe czy Shun i Testament wychodzą na miasto, czy może mieli zostać w domu i zamknąć się w sypialni ;]???

    Teraz sama nie wiem czy chcę następny rozdział Bonusu, czy może jednak drugą część ostatniego rozdziału :D. Wenyyy, I wiem że jesteś zajęta książką, ale mam nadzieję że jednak znajdziesz czas i dasz, jak najszybciej nowy rozdzialik tutaj :D.

  6. Kiedy następny rozdział ????
    T^T
    Plose dodaj ciś !!!!!!!
    Ja tu umieram z tęsknoty
    T^T

  7. Umm, nie wnoszę nic do dyskusji, ale przybywam z pytaniem, gdzie mogę przeczytać początkowe rozdziały Ramzy? Nie jestem w temacie i termin NL nic mi niestety nie mówi ^ ^’
    Do autorki natomiast kilka słów (może lotów nie najwyższych, ale chyba całkiem miłych) chcę przekazać.
    Smak na Twoją twórczość przyszedł wraz z pierwszym opublikowanym w antologii opowiadaniem. Dowiedziawszy się o Lalkarzu – powrotu nie było. Przepadłam i nie planuję odwyku. ;p
    Wciąż nie mam na półce drugiego tomu, ale to tylko z lenistwa, gdyż komiksiarnie mi nie po drodze ostatnio :<
    No i po ostatnie: jestem tutaj od dwóch tygodni i mi się podoba. Proces jaki przeszła Twoja twórczość jest naprawdę godny podziwu. Miło na to patrzeć 🙂
    Cóż, wielka szkoda, że na wszelkie kontynuacje trzeba będzie pewnie całkiem długo czekać (co jest całkiem zrozumiałe przy takim nakładzie pracy, jaki włożyć trzeba w sporządzenie całej książki). Czekam jednak z utęsknieniem zarówno na nowe posty tutaj, jak i nowe historie w okładce 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, powodzenia życzę ^ ^
    DoW

    • Niestety, strona, na której są wcześniejsze rozdziały jest w tym momencie niedostępna :c Jej adres to http://yaoi.pl. Najłatwiej znaleźć w TOP 10 Najdłuższych tekstów, jeśli witryna stanie znów na nogi ^^
      Zawsze cieszę się z każdego nowego czytelnika 😀 Mam nadzieję, że moja twórczość za szybko Ci się nie przeje xD

  8. Hej Eo, istnieje szansa że w przeciągu kilku następnych miesięcy udostępnisz kolejny rozdział Siedmiu Piekieł? Tęsknię za Maną i Inez. :<

  9. Jestem w trakcie czytania „Lalkarz. Zjednoczenie”. Czekam na 3 tom, który już zamówiłam. Książki są świetne. 🙂 Chciałam się zapytać, czy kiedykolwiek ukażą się one jako ebook. Pytam, pomimo że dla to mnie bez różnicy i na pewno wolę książki, ale myślę o osobach niewidomych i niedowidzących. Mam internetową koleżankę, która chętnie by przeczytała Lalkarza, ale nie może, bo nie ma takiej możliwości.

  10. Fantastyczne opowiadanie. Zazwycza nie czytam nieskończonych histori ale to mnie zaciekawiło i się nie zawiodłam. Trafiłaś w moje gusta tylko gdzie reszta historii, chciałabym wiedzieć co dalej 🙂 Masz we mnie fankę

  11. Fantastyczne opowiadanie, nie przesłodzone i z mojego ulubionego gatunku, tylko kiedy ciąg dalszy, bo ja nadal zaglądam w nadzieji że wrzucisz jakiś rozdział albo napiszesz co dalej będzie z tym opowiadaniem. Nie ma nic gorszego od niepewności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s