54 comments on “Trzy Życzenia part. IV

  1. Miałam się uczyć biologii… Ale och… Nie mogłam się powstrzymać! Cudoo. Widziałam oczyma wyobraźni tego skaczącego Cleo i jego różowe kłaki tańczące na wietrze 8D I takiego Fausta bez wyrazu, cierpliwie rzucającego wstążkę. Hahaha, szkoda tylko, że rozdział skończył się zanim mieli sobie okazję porozmawiać po tym całym łapaniu XD Idę o zakład, że Cleo mimo szczerych chęci nie będzie umiał chociażby podnieść głosu na Fausta 8D
    Szkoda mi Natiela :< Mirara zachował się jak gorszy sukinsyn niż go zapamiętałam… Ale no… Tak go przedmiotowo potraktować jak jakiś worek na spermę? D: Natieeeel :< Nie dość, że później ma przerąbane, to jeszcze jego pierwsze doświadczenia seksualne są takie fuu. Głupi Mirara, a żeby cię Faust pogłaskał swoimi cieniami -.-

    Uch, ciekawa jestem, co dalej będzie z Cleo i Faustem! 😀

    Eo, bo ja tak ładnie pracuję nad fanartem dla Ciebie (tylko Asura się na mnie chyba obraził, bo nie chce mi wyjść mimo zyliarda podejść), tylko tak powoli, bo szkoła daje mi kopa, ale już niedługo ferie i go skończę i mam urodziny 10 sierpnia… :3 Szkoda, że znaczna większość postaci ma w zimie :< Nikt nie lubi lata… Dobra, powracam do biologii </3

  2. Ojej :< zawsze wiedziałam że z Mirary suka jest : uuu, Faust melodyjnie wołał 😀 to nie musi oznaczać coś dobrego 😀 bynajmniej nie dla Cleo 😀 :> aaaale jestem ucieszona~ jeszcze sie doczekam antologii to już w ogóle ❤ 😀

  3. Ślicznie dziękuję, Eo! Jeden z najwspanialszych prezentów jakie dostałam. Tym bardziej, że z roku na rok coraz ich mniej. Nie wiem, kto wymyślił tę głupią zasadę, że im człowiek starszy tym mniej prezentów mu przysługuje. Prezenty są potrzebne przez całe życie. Szczególnie, kiedy jest ci smutno, że jesteś już tak stara. Ta scena z Natielem i Mirarą… Mam nadzieję, że sytuacja się jeszcze zmieni i to Natiel będzie dyktował warunki. W sumie to szkoda, że nie poczekałam jeszcze ze skończeniem mojego fanfika. Po przeczytaniu tego tekstu mam ochotę skrzywdzić Mirarę… A Natiela lubię coraz bardziej, wysuwa się na czołówkę moich ulubionych postaci. No i jeszcze ten uciekający przed wstążką Cleo… Czy to źle, że bardziej kibicowałam Faustowi niż jemu? Dziękuję za życzenia i ze swojej strony życzę drugiej solenizantce- Finn, wszystkiego najlepszego:)

  4. Pieprzony Mirara… Przytuliłabym teraz Natiela do piersi. A Kharu wydrapała oczy. Wredna, zdzirowata, gorzka, puszczalska, pusta suka. Fajnie by było, jakby ktoś mu tego kutasa uciął razem z jądrami.
    Tak bardzo mi żal Natielka :ccc
    Cleopather i Faust… Hm… Ok… Faust ma naprawdę sadystyczne poczucie humoru, robiąc sobie takie żarty z Cleo. A potem pewnie go wystawi, albo będzie bardzo miły i w ogóle, by w pewnym momencie zacząć być chamskim kolesiem.
    Och, Eo, ty tak aromatycznie to wszystko opisujesz… JAK ty to robisz.
    I w ogóle zastanawiam się, może trochę łudzę, że Mirara jednak miał jakieś powody, że może chociaż potem będzie trochę żałować. Ale wątpię. Chuj z niego, wsadziłabym mu kolczastą pułapkę w dupę i żeby ją do końca życia nosił.
    Z drugiej strony to też Natiela wina, że się zgodził, że sobie tak wmawiał i wmawiał. Strasznie niefajnie, że się tak dał. Znaczy – jak Mirara był szarmancki, to się cieszyłam. Ale jak Kharu okazał się tchórzliwym chujkiem, to przestałam się cieszyć, niemal łzy mi stanęły w oczach. Natiel powinien poszczuć go jakimś truposzem, albo nasłać nań Fausta. O.
    Swoją drogą… trup+człowiek=dziecko trup? To ja podziękuję o_o Chociaż i w moim umyśle pojawiały się myśli typu ”Co by było gdyby?”. Do żadnych rozsądnych wniosków nie doszłam.
    Zastanawiam się, czy nauczka Cleo dojdzie do skutku. Mam w sumie nadzieję, że tak, bo może być gorąco, ale jak odstawisz taki numer jak z Natielem, to dostaniesz po głowie. xD
    W ogóle Faust jest taki… och. I taki… ach. xD Taki pełen gracji, drapieżności, zmysłowości (pewnie by umarł na zawał, gdyby dowiedział się [już w przyszłości] jak bardzo jego zachowanie przypomina mi Asurę [chyba znów zacznę czytać RS od początku, bo już usycham z braku Ramzy {taka mała sugestia :D}. Z tego powodu, że po moim nawróceniu na to opowiadanie, będę je kochać całym sercem do umarłego. A potem, jak już będę duchem, to ci wejdę w głowę i będę żyć w tym świecie, który stworzyłaś, mając Ramzę, Asurę, ich dzieci, drowy, Fausta… marzenia xD]. Niestety nic na to nie poradzę :D) (Zastanawiam się, czy w twoich opowiadaniach kiedyś ważną postacią będzie jakiś elf? Taki elf-elf z krwi i kości, ubóstwiający naturę, Wielkie Drzewo Życia, itp. :D)
    Ej, ale serio. Ramza ❤ xD I proszę, pozwól im to w końcu zrobić, albo chociaż niech Asura wejdzie w tryb super-extra-mega seksowny, zaborczy, zabójczo intrygujący demon, mwah 😀
    Ale z tym Faustem tu to ja też nie mogę. Oczywiste, że najbardziej podobał mi się moment, kiedy Cleo został złapany w cienie Fausta. Mwah. Z jakiegoś powodu wydało mi się to strasznie seksowne. I takie urocze, kiedy tak Gewura uciekał przed tą wstążką, a Faust z (jak sobie wyobrażam) takim kuszącym, drapieżnym uśmiechem rzucał wstążkami w biednego Cleopathera 😀 A ten tak uciekał przed nimi ze względu na konsekwencje, jednocześnie marząc o Fauście w jakichś do przesady romantycznych sceneriach.
    I reakcja tych wszystkich demonów, wodzireja, och mój Chesedielu 😀 Normalnie padłam trupem. Ja bym tam tego wodzireja przekrzyczała i sama Cleo przytrzymała xD Te sugestie, mimo iż nie było w nich nic bardzo szczegółowego czy dosadnego, również wydały mi się wspaniałe. Już sobie zaczęłam wyobrażać, jak Faust posuwa Cleo za pomocą swojego potwora i Gewurę, który aż piszczy z rozkoszy :} Tak, wiem, jestem okropna. Ale cóż ja na to poradzę, no… 😀
    Naprawdę jestem ciekawa, czy Faust tak naprawdę, czy tylko chciał sobie tak wrednie zażartować :} I ta determinacja Cleo też wróży – z jednej strony ekscytująco, z drugiej niepokojąco. Ciekawa jestem, kiedy nastąpi moment przejścia jego osoby na mroczną stronę mocy. Co się stanie z Faustem, z trzema życzeniami, jak się zachowa Amondiel. W ogóle czy ze sobą porozmawiają, a jeśli tak, to jak to będzie wyglądało. Ciekawa również jestem, czy Ramza porozmawia z Amondielem. Śmiem przypuszczać, że tak, pewnie znów trafi w jakiś sposób do Otchłani. Bardzo chcę to wszystko zobaczyć.

    Cały czas przeżywam i odtwarzam w głowie ten fragment, kiedy Faust mówi "Mam cię", potem łapie Cleo jeszcze skuteczniej i w końcu udaje mu się rzucić tą wstążkę. I wszystkie brawa, gwizdy, gesty towarzyszące temu zdarzeniu. Chcę zobaczyć, jak Faust będzie posuwał Cleo, no co ja poradzę, że chcę. I żeby Faust przy tym troszkę poświntuszył, żeby się Gewura tak ładnie, uroczo rumienił, kiedy będzie jęczał pod tym wielkim, chłodnym (bo podobno jest chłodne xD pisałaś tak… tak mi się zdaje), umięśnionym Faustem o tak dominującym charakterze. Ten pewny siebie Faust, fiu fiu 😀
    Wiem, przeżywam xD
    Cleo i Asura są od siebie dosyć różni, tak mi się wydaje, ale jednocześnie w jakiś sposób są podobni. Troszkę charakteru Asura na pewno odziedziczył po ojcu i tylko się zastanawiam, kiedy będziemy mieli okazję dostrzec do bardziej.

    Czemu Natiel tak się wystraszył tego ugryzienia? Że Mirara zrobi sobie z nim dzieciaka, czy że Faust zauważy czy co jeszcze?

    I co z tajemniczym Aloithem (chyba xD) z Bonusu Świątecznego i jego matką? :DDD [Ja walę, Ramza będzie miał czwórkę {CZWÓRKĘ!!!} dzieci. Lol. :D]
    Wiem, wszystko się ze wszystkim miesza, ale starałam się, żeby komentarz był spoko XD

    P.S. Mam nadzieję, że doduszę tego mojego nieszczęsnego lemono-fanficka, maksymalnie nierzeczywistego, w ferie xD
    P.S.S. Czekam niecierpliwie na Ramzę, a tymczasem idę czytać rozdziały, które się do tej pory pojawiły 😛

  5. I ode mnie również najlepsze życzenia urodzinowe! 😀 Żebyście miały tyle rozdziałów Eo, ile się wam zamarzy, żebyście były zdrowe, szczęśliwe i w ogóle wszystkiego najlepszego 😀

  6. Czemu mam urodziny dopiero w kwietniu!? No czemu?!?
    Śmieszy mnie moja naiwność niepomiernie, bo kiedy myślę, że są jedynie dwa wyjścia z sytuacji w porywach do trzech (Cleo zostanie złapany/zostanie złapany ktoś inny/ktoś im przerwie), to się okazuje, że może być jednak co innego (czyli bardziej rozbudowana wersja jedynki), o wiele ciekawszego od zwykłych rozwiązań. Szczerze mówiąc, to nie pierwszy raz, kiedy mi tak robisz ^^.
    Chociaż to trochę dziwne, że Cleo nie pomyślał, że przeżyłby mniejszy wstyd, gdyby został złapany za pierwszym razem, niż gdy tak żwawo uciekał przed Faustem.
    Rozdział składający się z dwóch scen, ale za to jakich emocjonujących ^^. Pewnie większość z nas chciałaby Mirarę ukatrupić (co najmniej dwa razy) za to bezosobowe rżnięcie Natiela… Ja mam nadzieję, że Faust jakimś sposobem się o tym dowie i adekwatnie zareaguje xD. Nie ma to jak braterska miłość… Której później trochę ubędzie, ale to na szczęście jeszcze nie ta bajka.
    I tak oto mój Platon odpływa w dali wraz z Ucztą i Państwem… A ja szczęśliwie nie zdam jutrzejszego kombajnu, myśląc o tym rozdziale.
    To teraz głupie pytanie na koniec: zmieniłaś czcionkę czy coś w tym rozdziale?

    I oczywiście wszystkiego najlepszego dla solenizantek! Radości z życia i pasji do nauki ^^.

  7. Dziękuję wszystkim za wspaniałe życzenia:) Normalnie więcej ich tu dostałam niż od rodzinki i znajomych. No, może trochę przesadzam. I nie przejmuj się. Ja mam koło w sobotę, w poniedziałek kolejne, historię choroby do napisania na wtorek, w czwartek kolejne zaliczenie i piątkowe seminarium, na którym pewnie będzie wejściówka. Zamiast się uczyć przeczytałam opowiadanie i teraz już nie będę się mogła skupić^_^

  8. Napisałabym jakiś mega długi i ambitny komentarz ale A) nie mam jak B) goła dupa Al’a mnie wzywa (pierwszą jaką narysuje Ci zadedykuje <3) C) jestem śmiertelnie obrażona na Mirare.

    Życzę najlepszego Wam dziewczyny. A z niektórymi do PAconu ~ ❤

  9. Przestańcie, bo czuję się winna, że odkładacie naukę kosztem czytania opowiadania xD Tak być nie może! Chociaż bardzo mnie cieszą Wasze komentarze ^ ^
    Czas odpowiedzieć na nurtujące Was pytania!
    Czy Faust dowie się o tym, co zrobił Mirara?
    Tak, później.
    Czy Mirara dostanie wpierdol?
    Tak, ale nie będzie to Faust (nie jako pierwszy, znaczy) xD
    Czy Faust bawi się uczuciami Cleo?
    Cóż xD To trudna odpowiedź, więc sobie podaruję xD W następnym rozdziale dowiecie się, co i jak ^^
    Co z Natielem i Mirarą?
    Przypominam, że w Ramzie i The Zolom’s Age łączyła ich głęboka przyjaźń. Dowiecie się, jak to się stało po tym incydencie.
    Więcej nie mogę zdradzić ^^ Następny w kolejce jest Ramza ^^
    Ponownie życzę dziewczynom wszystkiego najlepszego! I cieszę się, że rozdział się podobał ^___^

  10. Wszystko się skomplikowało, od kiedy zaczęłam wrzucać „Trzy Życzenia” xD Kolejka poszła się pieprzyć. Ale Złodzieja zostawię, bo piszę go w przerwach między Lalkarzem a Ramzą ^ ^

  11. jejciuuuuu kocham was wszystkich normalnie 😀 ❤ dziękuję wszystkim za życzeniaa 😀 i Lilly też sto lat i najepszego ramzowego 😀 i w ogóle przebrnęłam przez wszystkie komentarze pod tym rozdziałem i zacieszam jeszcze bardziej że ramza będzie następny i w ogóle zacieszam z komentarza Seiridris 😀 zajebiaszczo to ujęłaś moja droga! XD mrrr, też chcę Fausta i Cleo 😀 i Ramze z Asurą xD tak po rodzinnemu xD a mirara powinien zostac kastratem. :/ łyżką. nieważne przez kogo :<a Cleo wyruchany. ale nie łyżką. 😀

  12. Eo, nie czuj się winna (przynajmniej w moim przypadku) 😀 To czytanie na dobre mi wyszło, bo się okazało, że test z biologii był podejrzanie łatwy i niepotrzebnie się aż tyle uczyłam o3o Zresztą po przeczytaniu byłam pozytywnie nastawiona i miałam dobry humor!
    Yaaay! Ramza następny w kolejce! W końcu! Już się tak strasznie stęskniłam ❤ Kurcze, nie mogę się doczekać Antologii :< Jeszcze tydzień!

  13. Yay, Raaamzaaa! <— i ponownie się cieszę ^^
    Eo, nie martw się nami, jak ktoś się nie chce uczyć, to się uczyć nie będzie, bez względu na świeże opowiadania xD. I znowu pytanie: czemu piszesz Lalkarza? To nie miało być w antologii?
    Lily, łączę się w bólu… Ja mam podobnie (pochwalę się, a co!): w pon. zaliczenie i dwa koła, we wtorek kombajn z czterech kół, w czwartek i piątek po jednym, weekend to oczywiście PAcon (WRESZCIE!), następny wtorek zaliczenie, a w środę i czwartek dwa pierwsze egzaminy ustne. Czyli czeka mnie wariacka nauka na kofeinowym haju ^^.
    Tak się zastanawiam, czy nie trzeba czegoś w związku z PAconem ustalić? Np. gdzie kto będzie albo coś w tym stylu…

    • Eolec pewno bedzie się szwendać w poblizu Omikami zewszad rozchwytywana xD Juz jej wspolczuje xD

      • Twoja lojalność względem mojej osoby nakazuje, abyś szwendała się tam razem ze mną xD Jedyna słuszna i dopuszczalna odpowiedź, którą możesz napisać brzmi: TAK. xD

      • Nie mnie orzekać, ale perspektywa skradania się jak cień wydaje się bardziej zajebista niż latania z wywieszonym jęzorem ^^

      • Pisałam coś kiedyś o głupich komentarzach i wstydzie, prawda? No to proszę Was, żebyście przy moich komentarzach brali na to poprawkę ^^

    • Taak, Lalkarz będzie w antologii, lecz spodobał mi się wykreowany w nim świat i postanowiłam go nieco poszerzyć ^ ^

      • Ej, to super! XD I będzie w kolejnej antologii Omikami czy może opublikujesz go tutaj czy jak to z tym Lalkarzem będzie? 😀 Bo mam nadzieję, że go nie zatrzymasz tylko dla siebie XD

  14. Macie dziewczyny rację. Opowiadanie przeczytane, fanfik napisany a nauka jak nie szła, tak nie idzie dalej. Tylko wymówki się skończyły… Szkoda, że nie wybieram się na Pacon, z chęcią bym Was wszystkie poznała. I oczywiście, Ramza, yes!

  15. Szkoda mi Natielaaa. :< Aż mi się smutno zrobiło.
    A Mirarę to bym pacła (mocno) czymkolwiek w łeb.
    Sto lat, dziewczyny! :3

    • Postaram się, abyś nie była zawiedziona ^^ Dam mu taką nauczkę za was wszystkich, że na zawsze popamięta!

      • Cieszę się, mwahahahaha 😀 Nastrasz go trupem, chcącym zrobić sobie z nim dziecko XD

  16. Haik, raczej jak… bodyguard 8D
    Seiridis, co do Lalkarza to sama nie wiem… Czasami miewam momenty niemocy twórczej i mam cholerę wszystko rzucić w cholerę xD Ale znając siebie, pewnie prędzej czy później podzielę się moją pracą z innymi ^ ^

    • z naszą mocą przekonywania wrzucisz go prędzej niż później 😀 no np ktoś ci powie, że chce Lalkarza na urodziny 😀 xDD
      Haik bodyguardem 😀 hahah, co za wizja 😀

    • Co rzucić, CO RZUCIĆ?! Zaraz ja tu tobą rzuce xD *smaga biczem* nie pierdziel bo nici z bodyguardowania xD I nie dostaniesz pancakesów a spać to bedziesz na podlodze xD

      • Nie krzycz na mnie xD W końcu i tak piszę, nie? xD I napiszę do końca!
        I nie, od tej pory żadna manipulacja na mnie nie działa xD

  17. No co za bydlak z tego Mirary! A byłam gotowa prawie go polubić, ale nieee, tak to się bawić Natielkiem nie będziemy. Ma wpierdol ode mnie, podła gnida. Niech no tylko wpadnę na jakiś portal 😡
    Z drugiej strony nie spodziewałam się po Natielu takich hmm… ostrych przygotowań. Ja wiedziałam, że on skrywa w sobie duszę romantyka. Toż to prawdziwy bohater romantyczny! Te gnijące ciała, podziemia, żywe trupki… ;3 A tak na serio to starał się chłopak, a ten dupek go wykorzystał. Czuję się zniesmaczona zachowaniem Mirary. I jeszcze go ugryzł na koniec… Będą z tego dzieci? *.*
    W kwestii drugiej pary zaś… Faust, Ty słodki draniu! Najpierw wyśmiałeś gody, a później jak jakiś bóg sam polazłeś się zabawić. Nie mogę rozgryźć, co nim kierowało. Na początku myślałam, że może będzie chciał upokorzyć Cleo i zapoluje na jakiegoś innego demona, no ale przecież to nie ta część. 😀 A Cleopather zachował się… bosko! Strasznie, ale to przeraźliwie podobały mi się te jego uniki. Bałam się, że jak tylko zobaczy Pana Złego z wstążką, to zacznie zachowywać się jak zakochana koza z wywalonym jęzorem, a tu proszę… On tego nie chciał! Zabawnie! Eo, tak to tylko Ty potrafisz. 😉

    A teraz druga kwestia, która radośnie kopnęła mnie w zad już jakiś czas temu. Niby podałaś swoje imię i nazwisko, ale jakoś nigdy nie korciło mnie, aby sprawdzić Cię na fejsbruku. Aż pewnego pięknego dnia coś mnie natchnęło i wlazłam na konto siostry mojej koleżanki z klasy. Przewijam se, przewijam i po stronie znajomych mignęło mi „Katarzyna Lisowska”. Niczego nieświadoma przewijam dalej, aż nagle zdałam sobię sprawę, że coś mi się kojarzy i koniecznie trzeba sprawdzić swoje przeczucia… Wchodzę, widzę Twą twarz w profilu i myślę: „niemożliwe”. Szybko, szybko i… jest! Era Zoloma! Wielka Eo z moich rejonów! Normalnie poczułam, jak duma mnie rozpiera xD I jeszcze studiujesz na UMCS-ie ❤ Kocham Cię XD

  18. Studiuje na UMCSie… Hahah xD To „studiuje” jak najbardziej oddaje mój stosunek do uczelnianych obowiązków xD
    No, a teraz koniec dyskusji i dodaj mnie do znajomych ^^ I jeszcze… co to za siostra koleżanki, która ma mnie w znajomych? xD
    Cieszę się, że rozdział się podobał ^^ Akcja się dopiero rozkręca i pewne rzeczy wyjdą na jaw z czasem ^^

  19. Yay, już skaczę Cię dodać. Osobnik z idiotycznym imieniem na „M” to ja… ==
    A siostra to Agnieszka Małysza.

  20. Bloga czytam dość regularnie od na prawdę długiego czasu, choć jest to mój pierwszy wpis. Pomimo że nie wykazuję specjalnego zainteresowania tematyką yaoi czy też shonen ai (z góra sora jeżeli coś pokręciłem;p) moją uwagę przykuwa dobrze napisana opowieść, tematyka w sumie też nie najgorsza, w końcu sam fakt iż trafiłem tutaj nie jest jakimś wielkim przypadkiem 😉 odkąd czytam Twoje opowieści przez cały czas zastanawia mnie jedna sprawa, mianowicie: dlaczego dziewczyny tak bardzo interesują się kontaktami męsko-męskimi?;p nie mam zamiaru nikogo krytykować za dobór zainteresowań, ale dziwną wydaję się sytuacja, gdy młode dziewczęta posuwają się aż do fantazji na ten temat;p postanowiłem więc go trochę zgłębić i dowiedzieć się czegoś o świecie yaoi, odkryłem że monopol na ten gatunek powieści jest na świecie przeogromny, w samej polsce jest tysiące dziewczyn które jeżeli nie oddają aktywnego wkładu w tą dziedzinę, to są przynajmniej zagorzałymi fankami, ale cały czas nie byłem w stanie pojąć w jaki sposób rodzą się te zainteresowania. ponadto przepraszam jeżeli w tym momencie nadszarpię trochę wyidealizowany w waszych oczach obrazek miłości gejowskiej, ale w realnym świecie to raczej nie wygląda tak jak myślicie, rzadko kiedy dochodzi do sytuacji gdy dwóch chłopaków poznaje się, patrzy sobie czule w oczy i miłość kwitnie wokół nas, z reguły wszystko kręci się wokół imprez, alkoholu i przypadkowego pieprzenia. żebym nie wyszedł na ignoranta – owszem dużo osób pozostaje w związkach, lecz pomimo tego że dwoje ludzi wiąże się ze sobą, to niekoniecznie są sobie wierni (czasami wiedząc o tym) co jest niezmiernie smutne, gdyż za mało jest par wiernych, bezgranicznie w sobie zakochanych. oj tyle tego napisałem że już prawie zapomniałem o co mi chodziło, także skąd te zainteresowania, nie łatwiej byłoby skupić się na zwykłej miłości? ew lesbijskiej?;p miałybyście większe pole do popisu 😉

    • Jeśli chodzi o samą tematykę yaoi, to zapewne zauważyłeś, że nie tylko u mnie wielka miłość objawia się spojrzeniem w oczy, czułymi słówkami i tak dalej. Co mogę powiedzieć na swoją obronę? Jestem kobietą 😀 Dlatego stworzony przeze mnie świat (zwróć uwagę, że jest to wyłącznie fantastyka) wygląda tak a nie inaczej. Czytałam historie pisane przez mężczyzn (nawet zagłębiłam się w opowiadania do gejowskich pornosów!) i oczywiście widać różnicę. Prace kobiet skupiają się przede wszystkim na więziach emocjonalnych, jak jest zresztą w prawdziwym życiu (NIE WIERZĘ, że właśnie JA to mówię… xD).
      Skąd sam pomysł na pisanie opowiadań o takiej tematyce? Sama nie wiem. Moje twory skupiają się przede wszystkich na poznaniu różnych charakterów postaci, na dążeniu do wspólnego celu i różnych przeciwnościach losu. Taką samą historię mogłaby mieć lesbijska lub heterycka para. A piszę yaoi ponieważ nikt nie będzie mógł później powiedzieć, że przedstawiam tu swoje przygody i odczucia łóżkowe. Poza tym ta tematyka pozwala mi nie utożsamiać się z żadną z postaci. Zachowuję dystans, rozumiesz 😉 Chociaż niektóre słowa/zdarzenia zostały żywcem wyciągnięte z mojego życia, wciąż mogę pozostać jakąś tam osobą po drugiej stronie monitora xD
      I najważniejsze: zainteresowanie yaoi… Tu chyb w głównej mierze chodzi o estetykę. I płeć. Patrzę na facetów i podziwiam walory. Patrzę na kobiety i szlag mnie trafia, gdy widzę, że z fajnej panienki zrobiono puszczalską szmatę. Gdybym pisała o kobietach, nie mogłabym się powstrzymać przed ukazanie ich z każdej, najlepszej strony… Poza tym one są piękne (bez urazy xD). I byłoby dla mnie potwornością urządzać im w opowieści jakąś krzywdę, czego czasami wymaga historia. Bronię kobiet, piszę o pieprzących się facetach. Tak, tak to mniej więcej wygląda xD
      Pozdrawiam ^^

      • hahaha męskie pornosy, toż to szok niesamowity być musiał!:P nawet w formie opowiadań, a co do kobiet to niekoniecznie prawdą jest, ja zwykłem mówić na damy, ogólnie określane mianem „szmaty”, frywolne dziewczęta;p poza tym nie podoba mi się ten feminizm i dawanie upustu emocjom poprzez pisanie o facetach!!:p jeżeli Ty się nie utożsamiasz ze swoimi bohaterami to ja robię to nader często, szczególnie duży dylemat miałem z tym ostatnim opowiadaniem „to the moon and back”, pomimo tego że wiem jak wyglądają realia, fajny wydaje się choć malutki płomyk nadziei na super romantiko miłość, nawet jeżeli są to słowa na papierze;p no no, nie mogę tylko pozwolić aby marzenia zawładnęły mną bez reszty!

        A jak trafiłem na Twojego bloga? oj oj a żebym to pamiętał, czasami zdarza mi się szukać dzieł ludzkich rąk o tematyce gejowskiej, głównie o filmy chodzi i nieprawdą jest że są to filmy wulgarne i tandetne, z reguły sprzedają dobra historię ukazaną w taki jak wy dziewczyny lubicie sposób 😉 także zapewne któregoś posępnego wieczoru szperałem w internecie poszukując czyichś wypocin i tak trafiłem na tą stronę, zatrzymując się na niej na dłużej. muszę przyznać że to kawał dobrych wypocin jest;p tylko proszę w piórka nie obrastać bo to często dużo popsuć może;-)

    • A ja się mogę odezwać? 😀
      Dla mnie na przykład przyczyna, dla której zaczęłam się interesować taką tematyką jest nieznana. Fantastyką interesowałam się odkąd pamiętam.
      Któregoś razu trafiłam na stronę, gdzie właśnie było opowiadanie yaoi i to dosyć dobre. Gdy któregoś razu porównałam je sobie z tymi zwykłymi, stwierdziłam, że yaoi po prostu bardziej to mnie przemawia, do mojej kobiecej natury (jak to możliwe, że do kobiecej, skoro o gejach, co? ;p). Więcej emocji, jakościowo też lepsze… Wiesz, po prostu romans/przygodówka fantastyczna, tylko zamiast kobiety i faceta, dwóch facetów. Nie wiem czemu, ale po prostu yaoi przemawia do mnie bardziej 😀

      Że często oderwane od rzeczywistości – jeśli mam być szczera, to starczy mi tyle rzeczywistości ile jej mam w… rzeczywistości 😀 Jak zaczynam czytać opowiadania, książki czy cokolwiek innego, to chcę się od tego oderwać. Jakbym chciała wszystkiego takiego jakie jest w rzeczywistości, to albo bym nie czytała w ogóle, albo już prędzej opowiadania gejowskie, gdzie są one zdecydowanie bardziej z męskiego punktu widzenia, niż kobiecego. A ja chcę kobiecego, ale nie przesadnie (niektórym się zdarza i to bardzo) opisu relacji dwójki mężczyzn. Stronę fizyczną, owszem, lubię, ale nie lubię osamotnionej. Często tylko strona fizyczna (jedynie) występuje w gejowskich opowiadaniach. Mi zawsze wtedy brakuje myśli, emocji. Tak więc fizyczna strona – zdecydowane tak, ale jeśli jest z psychiczno-emocjonalno-intelektualną 😀 I to samo w sumie, jeśli miałoby być odwrotnie, bo ciągłe rozwodzenie się o platonicznym uczuciu w nieskończoność wydaje mi się nudne 😀 Potrzebne jakieś pocałunki, ale nie zawsze grzeczne, cnotliwe i wstydliwe. Czasem chcę i takich gwałtownych, rozemocjonowanych.
      Jak na razie i raczej do końca życia, Eo ma ten dar, że spełnia wg. mnie wszystkie warunki na 15/10 😉

      A co stosunków lesbijskich… Czy ten uśmieszek na końcu był powiązany? Powiem, że wcale nie koniecznie, bo bliżej mi do wyobrażania sobie męskiego ciała, nić kobiecego. Powiem dobitniej, bardziej jestem w stanie wyobrazić sobie wsadzanie członka i ogólnie anatomię męską, niż kobiecą i brak członka, którego można wsadzić. 🙂
      Kontrargment – Cheggersie, czy nie byłoby lepiej, gdybyś czytał/pisał o gejach? Erotyce i miłości? Przecież łatwiej byłoby ci to sobie wyobrazić, w końcu sam jesteś facetem, tak? 😀 (tak mi się wydaje… :D)

      • co do stosunków lesbijskich: uśmieszek wcale nie był powiązany;p w końcu skoro tu jestem to znaczy że czytam o facetach i gejach co wg mnie jest dość jednoznaczne 😉 także dla mnie łatwiej pisać by było o relacjach męsko-męskich. sam też jestem OGROMNYM fanem fantastyki i czasami czytając twórczość Eo zastanawiałem się czy coś by nie napisać, troszeczkę odmiennego tak jakby z ‚pierwszej ręki’;p ale nigdy nie byłem pewien czy starczyłoby mi inwencji twórczej;-)

        W sumie to jestem Ci dość wdzięczny za tą wiadomość, bo jest na prawdę dobrą odpowiedzią na me pytanie. strasznie idiotyczne będzie to co teraz napiszę ale będę szczery. do tej pory myślałem że to jest trochę tak iż dziewczęta zajmujące się tym działem literatura marzą o tym aby urodzić się jako chłopak i móc wcielać swoje marzenia w życie, teraz dopiero wiem jak płytkie było to myślenie i strasznie mi z tego powodu głupio, okazałem się totalnym ignorantem i gburem ze wschodniej zabitej dechami polski;p jednak przydatna to lekcja była i diametralnie zmieniłem swoje zdanie na ten temat, za co jestem niezmiernie wdzięczny, nawet jeżeli to niewiele w mym życiu zmieniło, to poszerzyłem w jakiś sposób swe horyzonty;p

        http://yaoi.pl/teksty/viewuser.php?action=storiesby&uid=76 – tu są teksty na prawdę dobrego autora, o podobnej tematyce oczywiście! jeszcze lepsze znajdują się na jego blogu, wystarczy w googlach wpisać Homoviator i voila!;p moim ulubionym jest Snoopowiadanie, naprawdę gorąco polecam

        i tutaj odpowiedź na wcześniejsze pytanie Eo – to właśnie na tej stronie Cię znalazłem!!;p w końcu sobie przypomniałem, zacząłem bodajże od ‚The zolom’s age’

      • Gbur ze wschodniej, zabitej dechami Polski? Też jestem ze wschodu i wypraszam sobie takie komentarze! xD Przynajmniej mam blisko na Ukrainę po tani spirytus i fajki… xD

      • Nie ma za co oczywiście :))) Wiesz, jest dużo tematów na forach „czemu akurat yaoi” czy „jak reaguje rodzina” tylko trzeba poszukać 😀

        Homoviator to bardzo popularny i szanowany autor, wiem o tym.
        Doradzam ci, być poczytał sobie Wishmastera Jezy_Red (też na yaoi.pl). Tam ta fizyczna strona jest opisana bardzo delikatna, często nawet jej nie ma, za to fabularnie jest to majstersztyk. Bardzo oryginalny, poplątany świat. Naprawdę polecam 🙂

  21. Przepraszam za mój feminizm! xD Prawda jest też taka, że nie lubię pisać o babach… To męczące, te wszystkie durne myśli, które kołaczą się w głowie, typu: „kocha czy nie kocha? to moje perfumy? a może obcej? dlaczego woli kumpli ode mnie? jestem taka nieszczęśliwa!”. Znacznie bardziej wolę typy o silnej osobowości, ale gdybym w, dajmy na to, jakimś moim opowiadaniu przedstawiła miłość dwóch kobiet, nie dałoby się tego czytać! 😀

    Odnośnie „To the moon…”, powtórzę: Miało być romantyczne, przewidywalne, aż nadto napisane kobiecą ręką. Żeby było sympatycznie, ciepło i z dobrym zakończeniem. Żeby człowiek się uśmiechnął, westchnął do monitora i czekał na taką właśnie miłość. I to jest właśnie, mój drogi, pisanie yaoi przez kobiety. Jeśli kogoś interesuje wyłącznie pieprzenie, jest tego od groma w sieci. Zawsze chciałam, aby moje teksty zawierały coś więcej w tym zepsutym świecie 🙂

    • no i dobrze tą historię sprzedałaś, zapewne gdybym przeczytał te opowiadanie drugi, trzeci, czwarty…enty raz, to od tej słodyczy pewnie by mnie w końcu zemdliło;p ale dobrze jest, bo raczej nie lubię drugi raz sięgać po przeczytaną już pozycję;-) z resztą każdemu taka miłość się marzy, tylko jedno ale jest, jak ktoś już się za bardzo na takie ‚amore’ najara, to ciężko może być mu potem spuścić z tonu gdy zderzy się z rzeczywistością;p

      Patrząc jednak z drugiej strony, pomyśl sobie czy pisanie chociaż w półsłówkach tego co dzieje się na prawdę nie dodałoby autentyczności Twoim opowiadaniom? oczywiście zachowując styl delikatnej kobiecej ręki, tym bardziej że miejsce które sobie upodobałaś do lokowania opowiadań (tj. Nowy Jork) to kolebka światowego gejostwa, no może poza madrytem ale tam to już w ogóle sodoma i gomora 24/h ;p także taka lokalizacja aż sama się o to prosi! 😉 chociaż w sumie to nie ja autorem jestem;p gdyby mi się dotychczasowe opowiadani nie podobały to dawno, brzydko mówiąc, ciepłym moczem je olał; p
      Jednak dostrzegłem że miejscami odrobinę wyobraźnia Cię ponosi, jeszcze trochę a ja czerwienił się będę niczym nastoletnia dziewica czytając te opowiadania;-)

      właśnie zorientowałem się że w ogóle nie używam wielkich liter, ale widzę że jednak nie miałaś problemów z przeczytaniem poprzednich wiadomości;p

      • Dlatego zwykle staram się, aby moja opowiadania działy się w innym świecie… Mam wtedy większe pole do popisu 🙂 I moi bohaterowie mogą mieć problemy z akceptacją. Żeby nagle wszystko zwaliło im się na łby. Ach, to takie cudowne!
        Och, a więc moja wyobraźnie jeszcze nie sprawiła, że się zaczerwieniłeś? Spoko, planuję dać jakieś ostrzeżenie w konkretnym rozdziale 😛
        Brak wielkich liter mi nie przeszkadza. Ale mam Twojego maila (o ile jest prawdziwy), więc w razie czego dostaniesz rachunek od okulisty xD

  22. raczej słabo pruderyjny chłopak ze mnie jest, więc się konkretnie wysilić będziesz musiała aby pąs mi na twarz wyskoczył;p
    mail jest prawdziwy;p jakoś automatycznie go wklepałem, ale nigdy nie miałem jakieś dziwnej jazdy na ukrywanie się czy coś, jeżeli już zdecydowałem się na umieszczenie tych komentarzy, to raczej czułem się zobowiązany aby było to szczere na tyle, na ile to możliwe, poza tym tylko skończony debil wpisałby w nazwie maila swoje imię i nazwisko tylko po to aby był fałszywy;p

    jeżeli tak stawiasz sprawę z okulistą, to mam nadzieję że chociaż pozwolisz mi oprawki wybrać;p

  23. „Gbur ze wschodniej, zabitej dechami Polski? Też jestem ze wschodu i wypraszam sobie takie komentarze! xD Przynajmniej mam blisko na Ukrainę po tani spirytus i fajki… xD”

    Tanie fajki i spirytus to nie wszystko! pomimo że nie żyję w małej mieścinie, to często odnoszę wrażenie że znajduje się na prawdziwej wiosce, gdzie krowy hasają sadząc ogromnymi plackami na piaszczyste drogi;p i chyba właśnie dlatego tak o sobie napisałem xd ponadto mentalność miejscowej ludności totalnie mnie dobija!! doczekać się nie mogę kiedy w końcu się stąd wyprowadzę!;-)

  24. Kiedy ja przeczytam u Ciebie coś optymistycznego?XD Aż mi smutno w sercu po tym rozdziale. Zwłaszcza, że umiesz niesamowicie oddać szorstkość i brutalność takich scen. Emocje były duże ale te negatywne, przez co człowiek popada w głęboki żal. A do tego jak wiem jak skończy Natiel później to jeszcze mi gorzej .___.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s