36 comments on “Ramza’s Story BONUS: Powrót

  1. Uwaga. po 22 włączają mi się pseudopoetyckie wywody.

    Nie potrzebnie jesteś zawiedziona. To wspaniałe że dwoje z moich ulubionych misiaków znowu się zeszło. Życzę im jak najlepiej. Hmm zastanowię się nad tymi fajkami 😀 *nanana* Moje postrzeganie Testamenta zmieniło się, ale nie wiem czy aż tak jak bym tego chciała. W każdym bądź razie nie mam już do niego tak wielkiego żalu – w końcu każdy popełnia wiele błędów. Jak to Shun kiedyś powiedział „Kiedy już wróci do mnie, będziemy najszczęśliwszym małżeństwem na świecie.” czy jakoś tak. Wierzę w to i im kibicuję.

    Dobra… wracamy do Testamenta. Na początku tak czytam: Niech Ramza nie drze ryja/japy – myślę sobie „trochę za wulgarny” a potem „a tak tak… to ciągle gówniarz.” Motyw z fartuszkiem nawet był! Miłe ciepełko rozlało mi się w brzuszku i to wcale nie kanapki które zjadłam.

    Kurczę, dziś chyba nastrój na wspomnienia. Klimat im towarzyszący – niesamowity. Jak czytałam pierwszą część (przeszłość) to miałam wrażenie że to wszystko jest odległe, że wróciłam do czegoś co minęło dawno temu. (Dobrze Eo. Jesteś coraz większym koksem w pisaniu) Testament był wtedy taki młody…A nie… ten tu się nie starzeje ale trochę się zmienił przez te lata z Shunem.

    Shun… hmm.. Jest boski. To miłe że najpierw gnoił małża w akademii, prawie zakatował na oczach Sory i reszty, a teraz kocha Testamenta szaleńczą i bezgraniczną miłością. Jak babcię kocham, serce by sobie dla niego wyrwał. Taki prawdziwy kochający misio bodyguard a nie jakiś *czekaj, nie mogę sobie przypomnieć określenia Twojego ex xD*

    Czyli wracają do tego cudownego świata demonicznych bishów xD.

    To teraz czekam na Ramzę. Martwię się o niego i jestem też ciekawa akcji. Napisz też coś kiedyś z megabuntowniczej przeszłości Ramzy jak jeszcze żył w Japonii. Wspominałaś chyba kiedyś że ćpał.

    Takeru może umrzeć. Pozwalam mu. Dobrze mu tak. Został potraktowany prawidłowo. Zemsta była słodka. Szkoda że mógł tylko słyszeć.

    To póki co chyba wszystko
    Całuję rączki i błogosławię *błogosławi*dziona. To wspaniałe że dwoje z moich ulubionych misiaków znowu się zeszło. Życzę im jak najlepiej. Hmm zastanowię się nad tymi fajkami 😀 *nanana* Moje postrzeganie Testamenta zmieniło się, ale nie wiem czy aż tak jak bym tego chciała. W każdym bądź razie nie mam już do niego tak wielkiego żalu – w końcu każdy popełnia wiele błędów. Jak to Shun kiedyś powiedział „Kiedy już wróci do mnie, będziemy najszczęśliwszym małżeństwem na świecie.” czy jakoś tak. Wierzę w to i im kibicuję.

    Dobra… wracamy do Testamenta. Na początku tak czytam: Niech Ramza nie drze ryja/japy – myślę sobie „trochę za wulgarny” a potem „a tak tak… to ciągle gówniarz.” Motyw z fartuszkiem nawet był! Miłe ciepełko rozlało mi się w brzuszku i to wcale nie kanapki które zjadłam.

    Kurczę, dziś chyba nastrój na wspomnienia. Klimat im towarzyszący – niesamowity. Jak czytałam pierwszą część (przeszłość) to miałam wrażenie że to wszystko jest odległe, że wróciłam do czegoś co minęło dawno temu. (Dobrze Eo. Jesteś coraz większym koksem w pisaniu) Testament był wtedy taki młody…A nie… ten tu się nie starzeje ale trochę się zmienił przez te lata z Shunem.

    Shun… hmm.. Jest boski. To miłe że najpierw gnoił małża w akademii, prawie zakatował na oczach Sory i reszty, a teraz kocha Testamenta szaleńczą i bezgraniczną miłością. Jak babcię kocham, serce by sobie dla niego wyrwał. Taki prawdziwy kochający misio bodyguard a nie jakiś *czekaj, nie mogę sobie przypomnieć określenia Twojego ex xD*

    Czyli wracają do tego cudownego świata demonicznych bishów xD.

    To teraz czekam na Ramzę. Martwię się o niego i jestem też ciekawa akcji. Napisz też coś kiedyś z megabuntowniczej przeszłości Ramzy jak jeszcze żył w Japonii. Wspominałaś chyba kiedyś że ćpał.

    Takeru może umrzeć. Pozwalam mu. Dobrze mu tak. Został potraktowany prawidłowo. Zemsta była słodka. Szkoda że mógł tylko słyszeć.

    To póki co chyba wszystko
    Całuję rączki i błogosławię *błogosławi*

      • Przynajmniej jest dłuższy! xD
        Czy określenia, którego szukałaś to „fagas”? XD

  2. Zdziwiła mnie trochę ta sympatia Testamenta dla Takeru we wczesnej fazie mieszkania z Shunem. Pamiętam jeszcze, jak na początku Ramza’s Story, kiedy pojawił się Takeru, Testament uważał, że jest obrzydliwy i nie cierpiał go. A tutaj na początku się z nim umawiał (sic!).
    Pamiętam też jeszcze stary bonus xD i to, jak Testament chciał Shunowi odpłacić za opiekę seksem :D. I jeszcze ta końcowa scena z Faustem… Ech, uwielbiałam tamten bonus. Co nie oznacza, że ten jest zły, po prostu do tamtego mam jakiś sentyment… I jeszcze oba ukazują podobne sytuacje.
    Jakby tak się zastanowić, to czytam Twoje opowiadania od pięciu lat! Tak mi się wydaje. Może nie jest to jakoś bardzo długo, ale wtedy w ogóle zaczęłam czytać yaoi. Co prawda, często nie komentuję, ale nie za bardzo to lubię (tzn. komentowania nie lubię, nie Twojego opowiadania), więc mam nadzieję, że mi wybaczysz. Pamiętam jeszcze to podekscytowanie, jak po pół roku wreszcie pojawiał się jakiś rozdział… Na początku chyba myślałam, że porzuciłaś pisanie, ale później zawsze coś dodawałaś. Zaczęłam czytać na NLu, jak Ramza miał z dziewięć rozdziałów albo co… Na pewno to było przed zainteresowaniem Ramzy Asurą i zresztą vice versa (pamiętam, jak byłam zdziwiona, kiedy Ramza zaczął myśleć o nim nie jak o dupku, który jest przyjacielem jego chłopaka, ale… jak o Asurze). Ach, zebrało mi się na wspominki.
    Wracając do bonusa, najbardziej rozczuliła mnie ta nieposptrzątana kuchnia, którą to Testament był tak zdziwiony. Aż oczekiwałam, że Shun po gorącym i namiętnym seksie powie „A teraz, kochanie, możesz brać się za sprzątanie” – to by było dopiero okrutne xD i nawet się zrymowało. Shun oczywiście też był rozczulający. Lubię go, to jedna z moich ulubionych postaci. Cieszę się, że wreszcie są razem, bo Takeru był tylko do dupy (dosłownie). Trochę mi szkoda, że wątek TestamentxFaust na razie przeżywa śmierć, mam nadzieję że kliniczną, i że kiedyś Faust i Shun będą mogli powalczyć o Testamenta.
    Hmm, a może by tak jeszcze jeden bonus o przyszłości (jak ten świąteczny), a nie o przeszłości? Taka mała wskazówka, co by mogło się dziać :D.
    Tak na przyszłość – uwielbiam Twoje opowiadania i bonusy, myślę, że warto na nie czekać pół roku.

    • O jaa, dzięki wielkie za długi komentarz ^ ^
      Spodobał mi się motyw, że po namiętnym seksie Testament musiał zakasać rękawy i brać się do roboty (cóż, na pewno tak było XD). To jednak wyglądałoby lepiej w formie rysunku, niż opisu XD Jestem pewna *patrzy sugestywnie na Haik*. Tak, z całą pewnością XD
      Pomyślę jeszcze nad jakimś bonusem, bez obaw ^^ Może tym razem głównym bohaterem będzie Faust? Kto wie xD

  3. ale Faust za żadną cenę z Testamentem! Ten bonus jest takie zajebiście zajebisty, że wciąż nie mogę wyjść z podziwu. Siedzę, patrzę w ekran i zastanawiam się czyby jeszcze raz nie przeczytać XD
    ale teraz to chcę bonusy z Shunem i Testamentem. Shun jest taki zajebisty *.* taki męski, władczy i w ogóle… a jednocześnie taki dziki, drapieżny, zaborczy… mru xD

    dalej jestem główną kapłanką wyznania wielkiego fiuta fausta, ale… Shun… to z nim chciałabym spędzić noc… albo i nie tylko *.*

    dlaczego tacy zajebiści faceci są tylko w opowiadaniach? : ((((

  4. Trzeba się cieszyć, że istnieją PRZYNAJMNIEJ w opowiadaniach xD
    Poczekaj, aż zajebisty Shun pojawi się w tym właściwym Ramza’s Story xD Wtedy dopiero będzie męski! XD
    To jak? Wybaczyliście Testamentowi jego mały skok w bok czy jednak nie? XD

  5. ja wybaczaaaaaam ^.^
    i chcę więcej Shuna mnienskiego xD
    i faustaaaaaaa.
    (ale chwilowo bardziej Shuna xD)

  6. łał piękne opo pełne namiętności , masz tu parę błedów typu zamrugał oczami , czym innym można zamruga? Wystarczyłoby tylko zamrugał, i jaki odgłos wydaje penis wchodząc w kogoś? Gwizd? Mlaśniecie? Czy co? 😀

    • Zamiennie z „oczami” używam „powieki”, dlatego piszę w ten sposób 😀 A odgłos wchodzącego penisa… No, ja wiem xD Kto nie wie, kiedyś się przekona XD

  7. Tak, tak, tak! Och, jestem całkowicie wniebowzięta <33 Pamiętam jak pisałam jakiś czas temu, że Testament to zdradziecka dziwka i jak on to mógł zrobić, pamiętam, ale teraz zupełnie nie mogę być na niego zła, naprawdę rozumiem Shuna. Ramza zrobił przysługę swoim rodzicom, że uciekł. Testament uważał, że życie z Takeru jest nudne, ale nieprędko powróciłby do Shuna bojąc się, że dostanie kopa w dupę i mąż go zwyzywa, a tak musiał tu przyjechać… A Takeru? To dopiero sukinsyn -.- Nie lubiłam go od początku, ale podrabiać papiery rozwodowe? Robić takie coś bratu? Jezuu, co za chuj z niego! Niech wpadnie pod ten samochód, o którym mówię za każdym razem jak o nim piszę!
    Ach, aż mnie trochę rozbawiło jak Testamentwoi dopiero po roku wróciło parcie na Shuna ❤ Ale jednak rodzic to zawód na pełen etat, zwłaszcza jak dzieciak mały :3 Bawiło mnie też, jak testament mówił o małym Ramzie, że mały drze mordę, że zaraz wsadzi sobie jakieś klocki do ryja XDD Jak rasowy, zmęczony rodzic xD
    Szkoda, że nie opisałaś tutaj ich pierwszego razu w tym mieszkaniu, chociaż mogłam sobie to całkiem nieźle wyobrazić z narracji Testamenta. Awww, on i Shun to jest po prostu para idealna <333 Mam nadzieję, że teraz Testamentowi nie przyjdzie do tego jasnego łba, żeby robić skoki w bok i szaleć.
    Tak sobie teraz pomyślałam, że jakby zaprosili Takeru na święta następne, to nie tylko Testament próbowałby go otruć preparatem na krety z pisemka ogrodniczego XDDD Ale to raczej nierealne, kto by chciał takiego sukinsyna na święta po tym, co zrobił?

    Jak ja się ciesze, że Testament nie zawsze jest pipą. Jak przyłożył Shunowi, darł się na niego. To zrozumiałe, bo zaginęło jego dziecko. Zaginęło w świecie demonów i nikt nie wie, co się z nim dzieje. Jego lęk był naturalny. A potem ten płacz i jak Shun go objął. Nie nooo, rozpłynęłam się. A potem cudowna nauczka dla Takeru, zbok podsłuchiwał piętnaście minut.
    Aż mnie naszła ochota na ponowne czytanie Zolom's Age.
    Eo, ja ci muszę powiedzieć, że jesteś po prostu wielka, bo chyba nie spotkałam się jeszcze z opowiadaniem, gdzie perypetie rodziców, czytałoby się tak chętnie jak perypetie ich dziecka. Zawsze sądziłam, że jak ktoś by już się na to zdecydował, to byłby to pic na wodę, tylko po to żeby coś napisać, ale naprawdę ta opinia wyparowała, gdy zaczęłam czytać twoje teksty. One wszystkie są cudowne, ale chyba moją największą sympatię zyskały właśnie Zolom's Age i Ramza.

    Ciekawa jestem czy Asura i Ramza kiedyś w swoim zachowaniu będą przypominać Shuna i Testamenta XD Takich dwóch zakochanych w sobie bez pamięci debili ❤ (w pozytywnym sensie mówiąc).

    W normalnej sytuacji bym powiedziała, że dzieciak im zaginął, a oni się sekszą kilka godzin, ale cóż, Ramza na razie ma się dobrze (oni tego nie wiedzą, ale ciii), więc machnęłam ręką, należy im się, muszą sobie odbić czas, kiedy Testament bezmyślnie prowadzał się z tym kolorowym oszołomem, który rozbija małżeństwa.

    Jak na ironię losu… jedna wizyta (nieumyślna) Ramzy w świecie demonów sprawiła, że rozpadło się małżeństwo jego rodziców, a jego druga wizyta (umyślna) sprawiła, że znowu są razem xD Ciekawa jestem czy Ramza zwyzywa Testamenta od dziwek, szmat i tak dalej, nie bacząc, że to jego ojciec, czy raczej rzuci mu się w ramiona. No bo Testament pewnie teraz przeżywa wewnętrzne piekło. Zdradził męża, zostawił go dla życia, które okazało się nie być wcale takie dobre, jak myślał, stracił zaufanie syna (który notabene już po nim jechał jak się tylko dowiedział i wtedy przy jego wyjeździe) i w sumie to logiczne, że on się bał reakcji Shuna i bał się, że go wyrzuci, a teraz będzie się bał reakcji Ramzy (tak btw. ciekawe jak w ogóle zareguje jak odkryje,że jego synek zachowuje się jak rasowy demon i zamordował już kilka osobników…). Ale wierzę, że znowu będą tworzyć kochaną rodzinkę ❤ Kiedyś Testament będzie musiał odzyskać pełne zaufanie, prawda?

    Ach, nie mogę doczekać się cudownego spotkania rodzinnego. Ciekawe w ogóle, co tam się z Asurą, Lei'lah i dzieckiem dzieje i jak nasze Ramziątko sobie dalej poradzi z bratem księcia Sory, którego imienia jeszcze nie udało mi się zapamiętać, a nie chce mi się spojrzeć. Tylko mam nadzieję, że Testament tym razem nie zrobi skoku w bok z Faustem, bo tego chyba bym mu nie wybaczyła, nawet jeśli powrót i okoliczności byłyby dziesięć razy bardziej efektowne niż w tym bonusie. Bo naprawdę, aż nie miałam jak się na niego złościć. Ach, kocham twoich bohaterów, prawie wszystkich <3333

    Ale ciekawa jestem jak zareagują na siebie, ohohoh. I co z księciem Sorą? Wskrzeszą go i przeciągną na swoją stronę? A co na to Shun, który miał z nim kiedyś romans? (chyba, że coś pochrzaniłam i to nie on, już trochę czasu minęło odkąd czytałam ich historię…). Ale będzie fajnie! Ten sezon jest taki ekscytujący.

    Dobra, nie truję, bo i tak już piszę i piszę, a końca nie widać i nie widać XD Weny, weny, weny i jeszcze raz weny, no i czasu oczywiście, Eo! <333 Mam nadzieję, że mój komentarz cię nie zamordował swoją długością i wywodami xDD

    • Łoooo, jaki fajny i długi komentarz! xD
      To dopiero początek 2 sezonu ^ ^ Wydarzy się jeszcze wiele rzeczy, pewnie kilka bonusów, zapętlenie fabuły, miłości, zdrady, walki i takie tam ^ ^
      Bardzo się cieszę, że przypadli Wam do gustu bohaterowie (za wyjątkiem Takeru, który do gustu miał nie przypadać XD), a przynajmniej na ten moment. Gdy bliżej przedstawię ich charaktery to nie wiem, czy będzie tak fajnie xD
      Ach, pora późna, a przydałoby się, żebym była wyspana jak zacznę jutro pisać… Jeszcze raz dzięki za wszystkie komentarze ^^ Dodają mi natchnienia XD

    • Uważam że Ramza nie powinien szybko wybaczyć Testamentowi. D: W końcu Testament (kocham to imię) poważnie skrzywdził i Shuna i samego Ramzę :C Shun wybaczył, bo jest zakochany po uszy a taki mały buntownik chyba stawia sprawy nieco inaczej. No zobaczymy ^___^ Ja to tylko czekam aż do akcji ponownie wkroczy 2 metrowy czołg z lodu… Faust znaczy się. ^^’

      • Oj, wkroczy xD I to nawet niedługo ^ ^
        Chociaż nie wiem, czy jego wejście będzie tak szlachetne, jak wymyśli to sobie główny bohater xD

  8. czytam ponownie ramza’s story i właśnie się zorientowałam, że mam urodziny w tym samym dniu co Testament, wahhhh xD

  9. ta zazdrość Asury jest zajebista. Przeglądanie Ramzie szafki, potem torba… xD buhaha. to naprawdę jest świetne *.*
    a potem te gorące sceny w samochodzie i już w łóżku Ramzy… mru…
    a Shun jest taki wyrozumiałyyyy T.T taki dobry… gópi, niewierny Testament XD

  10. kochasz troszkę swoich czytelników? to błagam, na wszystkie świętości, nie rozdzielaj (tak na amen, na zawsze i w ogóle na zawsze na koniec) Ramzy i Asury. Proszę cię, proszę cię, proszę cię, proszę cię T.TT
    jeśli to zrobisz, to ja umrę… :ccc
    zrobię wszystko, tylko ich na końcu nie rozdzielaaaaaj T.T

    • Ja Cię lubię
      Ja Cię kocham xD

      Nie wiem, dla mnie mogłoby się jeszcze trochę rzeczy pokomplikować w ich związku, byleby na samym końcu byli szczęśliwi … chociaż przez chwilę ^^’

  11. Cóż mogę powiedzieć? xD Będzie DUŻO komplikacji xD Ból, płacz i tak dalej. Nie mogę zdradzać fabuły! xD Gwarantuję, że o wszystkim przeczytacie XD

  12. To ja się dobieram do kompa w Norwegii, tylko po to, żeby przeczytać że będzie ból i płacz?! No wiesz cooooooooooooo… Buuu. 😦
    btw, fanta powiedziała że zrobi WSZYSTKO XDD :>
    ale nie rozdzielaj ich. chociaż nie, w sumie… w sumie to ja juz nie wiem co ja chcę, wszystko jest okej 😀 Prawie XD
    O, chcę spotkanie rodzinne :>

    Norweska klawiatura jest tragiczna… -_-
    W ogóle! Widziałam gościa który miał blond włosy do pasa! *.*

  13. tak, wiem, że przeczytamy, tylko ja się tak piekielnie boję, że na końcu się zawiodę i na końcu będzie mi przykro. żal by było, szczególnie przy takiej autorce jak ty : ( podziwiam cię niesamowicie, jesteś moją boginią pisarstwa, masz zajebisty styl i w ogóle cudownie ci wychodzi wszystko.
    ale bardzo zawiodłabym się, gdyby oni na końcu nie byli szczęśliwi. razem szczęśliwi.
    niech całe opowiadanie będzie angstowe
    byleby na końcu oni byli razem, błagam, błagam, błagam T.T
    mogę nawet do stóp paść :C

  14. wybacz, Eo, te moje wynurzenia, ale ja naprawdę się o to martwię T.T
    bo ty po prostu jesteś moja niezaprzeczalną faworytką w kunszcie pisarskim nooo : (

  15. „To jednak nie koniec historii Asury, szalonego kochanka.”

    niech to będzie szczęśliwe zakończenie. błagaaaaaam

    dobra, na dziś już serio koniec wynurzeń

  16. O, Fanta… to ciesz się że nie usłyszałaś tego co Eo mi powiedziała w knajpie xD. Może nie zaspoilerowała mi jakoś bardzo ale uchyliła rąbka tajemnicy D: Wtedy dopiero byś chodziła smutna. XD

  17. Haik, właściwie to nie powiedziałam Ci niczego konkretnego XD
    Fanta, spokojnie, postaraj się cieszyć tym, co jest teraz ^^ Do miłości prowadzi długa i niekiedy bardzo bolesna droga xD Taka kolej rzeczy XD

  18. ja się nie umiem cieszyć tym co jest teraz, bo się martwię, że oni na końcu nie będą razem, że ramza umrze, albo odejdzie, albo zmieni się w okropnego badassa i asura albo ktoś go zabije, albo jakoś coś innego im na końcu przeszkodzi. a ja nie chcę T.T za dużo jest angstu na świecie, żebym się jeszcze musiała dobijać smutnym zakończeniem mojego ulubionego opowiadania T.T

    Haik… dzięki x]

  19. I co ja mam Ci napisać? xD Nie mogę zdradzić fabuły! Jeśli Cię to uspokoi to dodam, że zakończenie będzie teoretycznie dobre ^^

    • Ciężko stwierdzić, jeszcze nad tym pracuję ^^ Następny będzie, oczywiście, Ramza XD

  20. Szczerze mówiąc, przestały mnie interesować wątki miłosne między facetami, więc ominęłam sceny erotyczne. Zaglądam tu i czytam opowiadania już chyba tylko dlatego, że polubiłam Twoje twory i przywiązałam się do postaci, a opowiadanie jako opowiadanie czyta się dobrze. Zainteresowałam się końcówką – „Wracamy do Starego Midgard, kiedy tylko otworzy się pierwszy portal.” – mam się spodziewać, że małżeństwo pojawi się już niedługo w opowiadaniu? XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s