24 comments on “Ramza’s Story part. XXII: Mordercze wołanie

      • Nie Eo, serio. To był cios… *wpadła w dziwny stan melancholii i siedząc z kubkiem herbaty zastanawia się czy nie pójść spać by to uczucie wreszcie minęło* Oh dlaczego ja tak bardzo zżywam się z bohaterami? Chyba muszę mniej czytać a wrócić do imprez i chlania na umór…

  1. Okej, postaram się nie brzmieć jak potłuczona.
    JESTEM TWOJĄ ABSOLUTNĄ FANKĄ. Naprawdę. Śledzę Twoje teksty od jakiegoś czasu i widzę niesamowite zmiany w stylu pisania, łączenia faktów, budowaniu intrygi. Każde kolejne opowiadanie, które rozpoczynasz, staje się coraz barwniejsze. Najbardziej zachwyca mnie to, jak Ty to wszystko trzymasz w ryzach, że Ci się świat nie rozjeżdża.
    Moim największym faworytem spośród Twoich tekstów jest Siedem Piekieł, ale nowsze rozdziały Ramzy również dają radę. W początkowych momentami irytowała mnie infantylność, tak jak to, ile razy Ramza obrywał i tłumaczono to „bo jesteś gothem!”. Jakoś zupełnie mi to nie pasowało, żeby na całym świecie dresy nie znosiły gothów i jeszcze na dodatek tłumaczyli się z tego? Przedziwna sprawa.
    Jestem naprawdę okropnym czytelnikiem, bo dopiero teraz zdecydowałam się skomentować. Żeby to jakoś Ci wynagrodzić, postanowiłam jebnąć fanarta. Zatem jebnęłam fanarta i można go znaleźć tu: http://kuroi-kurosu.deviantart.com/gallery/#/d3jfiat
    <33333
    Czekam na ciąg dalszy~!

    • Ojej, dzięki! Wspaniały Inez ^ ^ Bardzo charakterystyczny xD
      Cieszę się, że miałaś czas i chęci, aby zajrzeć na mojego bloga ^ ^
      Pozdrawiam ^ ^

      • Och, teraz mam czas żeby wytentegować troszkę składniejszy i dłuższy komentarz. A więc zdecydowanie się przychylam do tego, co pisze Akame niżej – opis klatki i całej sytuacji był zrobiony naprawdę świetnie. Ja to doceniam, bo jako autorka mam dużo większy dryg do opisów niż do dialogów i to tła fabuły zwykle perfidnie się czepiam. Nie u Ciebie, jednakże.
        Absolutnym obrzydzeniem i zachwytem jednocześnie napełniała mnie akcja między pająkami, tak realistycznie opisałaś wstręt Ramzy, jakby z kolejnym krokiem zgłębiając się coraz bardziej i bardziej w jego ohydę – poezja, jak dla mnie.
        Wracając na moment do starszych rozdziałów Ramzy, bo teraz sobie znalazłam karteczkę, na której miałam ołówkiem nabazgrane, co mam napisać, jak już wreszcie ogarnę komentarz xD Strasznie, ale strasznie nie podobało mi się zachowanie naszego Valente wobec Asury. To znaczy ja rozumiem, można mieć do pewnego stopnia klapki na oczach, kiedy się jest zakochanym, ale ja mam taki typ charakteru, że wywarczałabym „w porządku, chcesz, to mnie skrzywdź albo zabij, ale mnie nie złamiesz” (i mówię to całkiem serio), w związku z czym piszczenie i kajanie się Ramzy kompletnie do mnie nie przemawiało. Te wszystkie momenty, w których Gewura go upokarzał… Nie, jakoś nie widzę tego. Byłam w stanie przymknąć na to oko w czasie czytania, ale sama rozumiesz.
        Z tego co wiem, pracujesz nad poprawkami w starszych częściach Ramzy, prawda? Jeśli chcesz to mogę Ci zaproponować skromną pomoc stricte językową, ale to oczywiście zależy od Ciebie. Taka luźna propozycja.
        Natomiast zdecydowanie błagam – postaraj się w poprawkach uwzględnić zamianę nadmiernie pojawiającego się słówka „różowowłosy” na coś innego, okej? ^^” może jestem przewrażliwiona, ale mnie (i pewnie wielu osobom związanych z analizami/ocenialniami/itd) kojarzy się to wyłącznie ze wczesnoautoreczkowym okaniem i włosaniem. Na pewno w swojej karierze miałaś okazję spotkać się z opisami, wedle których bohater był „onyksowooki” i „ciemnoametystowowłosy” (o rany, napisałam to o.x).
        To tyle w kwestii czepiania się xD Ciocia Black lubi najpierw posłodzić, a dopiero potem pisać, co jej nie pasuje. 🙂
        Buziaki :*

  2. Zaskoczył mnie powrót Rosy – nie występował w wielu rozdziałach.
    Jakoś nie jestem zła ani smutna przez to, że Ramza go tak źle potraktował. Nie przepadałam za nim. : D
    Strasznie podobają mi się wątki, w którym Ramza czuje swoją potęgę i ją wykorzystuje. Wspaniale się czyta, jak zabija, niszczy i cieszy się siłą.
    „Leila’h musiał umrzeć.” – hm. Trochę mi go szkoda. Był taki fajny. Jednak nie rozpaczam.

  3. fantastyczne jak zwykle:) uwielbiam to opowiadanie. ciesze się strasznie że w końcu Ramza pokazał pazurki:) w końcu zrobił się bardziej mroczny:p przykro mi było jak Asura nim pomiatał… a jego umiejętności są strasznie cheaterskie i fajne:P i ciekawe czy dalej dla się nazywać Niunia;p;p zabrzmię pewnie strasznie ale jusz nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału:)
    Ramza staje się mniej naiwny jednak mam nadzieje że nie straci całkiem wiary w ludzi ee demony;p
    fantastycznie budujesz akcję w każdym pudełku jest drugie dno;) co sprawia że świat jest bardzo realny;) jakbyś postanowiła kiedyś wydać te opowiadania w formie papierowej to bym chętnie nabyła:) napisane jest lepiej niż niejedno opowiadanie z serii forgotten realms.
    Leila’h niech sobie umiera;p drowy z tym ich nieżywnym-ale -do-ożywienia księciem są podejrzani;p

  4. Wow…
    Od początku 😀
    Opis klatki i tego co znajdowało się poniżej, odgłosów, ognia, demonów. Te patrole, miarowy brzęk kowadła… Świetne. Po prostu to zobaczyłam, te nagie, kamienne ściany oświetlone refleksami ognia, ścieżkę, którą wędrowali robotnicy, płonące stosy, wolno toczące się wozy. Bardzo plastycznie to przedstawiłaś, a tym samym zbudowałaś napięcie. Nastrój grozy oraz obraz sytuacji w jakiej znalazł się Ramza ukazał nam się w całej krasie. Jego rozmowy z demonami, późniejsze myśli o dziecku, które nie nazwał… zatkało mnie. Bardzo, bardzo dobre opisy, a ja mam do nich ogromną słabość.

    Pojawienie się Rosy w pierwszym momencie sprawiło, że podskoczyłam, naprawdę miałam słabość do drania, było w nim coś niesamowicie erotycznego. Zrozumienie tego czym był i jaką rolę pełnił, jakoś tę moją sympatię zabiło. Nie lubimy pasożytów, zwłaszcza służących Zolomowi. (swoją drogą to ja tępa jestem… tyle rpg mi się przypominało w związku z pojawiającymi się stworzeniami, a Final Fantasy dopiero teraz mi wpadło do głowy O.o – blondynka ==”)

    Sama ucieczka, moc która wreszcie się przebudziła, a raczej połączyła z właścicielem, miodzio! Pająki mnie zamordowały, nienawidzę tych ośmionogów, a u Ciebie jeszcze wydawały klekoczące dźwięki odnóżami! Wiesz jak ciężko zabija się te ohydy, jak spuszczają Ci się na głowę znienacka?! Zawsze jak mam wleźć w gniazdo pająków, to dochodzę do wniosku, że twórca gry zrobił mi na złość specjalnie 😉

    Ta ciemność towarzysząca Ramzie, była niesamowita i wydawałoby się, że dzięki niej jest wielki, potężny i nie do pobicia, ale… zaskoczyłaś mnie po raz kolejny, bo nie stał się nagle kroczącym bez strachu hero! To jak szedł przez gniazdo, jak na początku nie mógł się ruszyć, a potem biegł otrzepując się i okręcając co krok, ogarnięty paranoją, że pająki są wszędzie… mistrzostwo. Rozumiałam go bardzo dobrze, moja arachnofobia dała o sobie znać rozglądaniem się wokół i sprawdzaniem pościeli, czy aby jakiś włochate świństwo się w niej nie zaplątało xD

    I końcówka… boru zielony, widzisz i nie szumisz… Dałaś nam mroczne elfy, wspaniałe drowy, które żyły i miały się dobrze i… osadziłaś je w służbie węża! No proszszsz, prawie zeszłam na zawał! W dodatku Leila’h okazał się być tym który werbuje na służbę do gada! No jak tak można biednego czytelnika osłabiać! Ja to czytałam o trzeciej w nocy! Spać nie mogłam potem!
    Dobra. Leila’h jest tajnym agentem Zoloma 😀 ale wierzę, że masz na to świetne wytłumaczenie, bo on wcale nie wyglądał na złego (Lei, nie Zolom :P) i musiał mieć powody aby mu służyć. Nie skazuję go jeszcze na zgubę ostateczną 😉

    No i na koniec… ciekawe co zrobi Asura, gdy Ramza pojawi się u jego boku pełen mocy. Nie sądzę, aby zmieniło to jego zapatrywania na jego osobę. Szacunek, podziw, owszem, ale on nadal pozostanie jego Niunią, bo Ramza gdy nie wyzwala swej potęgi jest uke idealnym 😛 W końcu kto powiedział, że bohater o niezwykłych mocach, nie może być równocześnie uległy w innych sprawach? Dla mnie to świetne połączenie. Szacunek partnera, przy jednoczesnym wyzwalaniu gestów opiekuńczych, pomimo wiedzy, że ten takowych nie potrzebuje. Rewelacja. Uwielbiam Cię za potężnego Ramzę, silnego Asurę i odejście od stereotypów, że bottom musi być zawsze ratowany, mieć wielkie przestraszone oczy i gubić się we własnej sypialni! Brawo!

    No… qrde… nie zabij mnie za ten nudny monolog, bo jak tak na niego patrzę, to zastanawiam się, czy u mnie w domu wszyscy aby zdrowi xD No ale tak to jest, jak się wyprawi ludki do pracy i szkoły, a samemu zasiądzie do lapa i dostanie w swoje łapki Ramzę, by przeczytać rozdział po raz drugi na spokojnie 😀 Twoja wina!

    Pozdrawiam cieplutko, kłaniam się niziutko. Życzę weny, czasu, oraz natchnienia i… Kiedy kolejna część? 😀

    • Woow xD No to żeś się namordowała pisząc taki komentarz xD Uwielbiam, gdy czytelnik dzieli opowiadanie na czynniki pierwsze i podkreśla, co mu się podobało, jakie towarzyszyły temu odczucia itp 😀 Poza tym lubię mieć pewność, że opisy wyszły jednak w porządku, a nie tak kulawo, że nie da się ich czytać ^^’
      Tak, to była pierwsza, wielka przemiana Ramzy ^ ^To jednak dopiero początek jego przygód w świecie demonów. Przed nami jeszcze wiele interesujących, niekiedy zabawnych chwil! 😀

  5. Eoo, jestem twoją wielką, wielką fanką ❤ I tak szybko dodajesz rozdziały, jaka jestem szczęśliwa ;w;
    Haha, podejrzewałam, że jak Ramza dostanie władzę, to mu trochę do tego łba uderzy xD Wizja powybijania wszystkich demonów bez mrugnięcia okiem, zamordowanie Rosy, którego notabene się nie spodziewałam, szczerze to całkowicie o nim zapomniałam, ale należała mu się śmierć za te wszystkie zdrady, chociaż śmiać mi się chce na wspomnienie tego jak zaspokajał Ramzę, kiedy ten miał doła przez Asurę XDD no ale powracając do mojej wyliczanki: zamordowanie Yukalaylau i reszty (chociaż tamte demony dobrze o nim mówiły, no ale jakby przyszło, co do czego to by i tak go zabiły :<) mrocznych elfów, demona, pająków (i bardzo dobrze! nienawidzę tych przeklętych kreatur z brzydkimi, owłosionymi nogami i wstrętnymi odwłokami! W życiu bym nie poszła drogą Ramzy, nawet jakby te kreatury były od początku martwe. Będzie mnie prześladowała wizja wielkich potworów na ścianach :<).

    Fajnie, że przynajmniej jednego elfa ocalił – brat księcia Sory, huhu, nie wiem czemu ale już go lubię 😀 Takie naturalne uwielbienie od pierwszego wejrzenia :3 Mam nadzieję, że później nie okaże się jakimś złym gościem i go nie znienawidzę :< no i dzięki niemu Ramza zrozumiał, że ZNOWU dał się oszukać. Biedactwo *głaszcze Ramze po głupiej główce* jest tak naiwny jak ja. Ale w sumie w świecie demonów i tak nieźle sobie radzi. Do tego Asura też dał się nabrać na sztuczkę Yukalaylau (to imię się śmiesznie pisze XD).

    Smutno mi się zrobiło jak Lawrence wytknął Ramzie, że Asura już raz go całkowicie olał i pewnie teraz też tak będzie :< A ja naiwnie wierzyłam, że Asura przyjdzie uratować swoją niunię, ale po tej gadce już nie byłam taka pewna. No bo co jeśli Asura rzeczywiście by odkrył, że jest wolny? Niby deklarował Ramzie, że chce z nim żyć jak skopie dupę Faustowi, ale… nie wiem, martwię się. Skoro do Pieśni Asury (wciąż nie mogę o tym zapomnieć! D8) daleko, to może do zbudowania silnej więzi pomiędzy Asurą i Ramzą też? :< ale będzie mu smutno jak okaże się, że Asura nawet nie kiwnął palcem, żeby swoją niunię odnaleźć. Ale z drugiej strony, to dobrze, że Ramza sam się uratował. Pokazał pazurki, troszkę przeraża mnie jego chęć zabijania, ale Dark Ramza mi się podoba :3 Byleby tylko nie zrobił czegoś głupiego jak przechodzenie na stronę Fausta. Chociaż… w sumie nie wiemy tak naprawdę, która strona jest dobra. Nie wiemy do czego dąży Faust, a do czego Zolom o.O I czemu kult Amnodiela jest tutaj ważny. Tak w ogóle to nawet nie znamy przyczyny sporu Valente-Gewura, ale jak rozdziały będą pojawiać się tak szybko jak teraz, to ja jestem skłonna poczekać bez zbędnego marudzenia c: Ach, chyba w dowód uwielbienia muszę zrobić ci jakiegoś fanarta w końcu ❤

    A tak btw. kiedy Ramza przerabianie elfów na krwawą miazgę przyrównał do "chlupnięcia wody" to zaczęłam się histerycznie śmiać XD Jestem nienormalna, ale mnie to rozbawiło.

    I znowu się rozgadałam, a ty to musisz czytać. Takie chaotycznie, pozbawione sensu XD Przepraszam, uznaj to jako dowód uwielbienia ❤

    • Ależ ja uwielbiam czytać tak długie i wyczerpujące komentarze! Wszystkie mnie jednakowo cieszą, to miłe, że nie tylko ja zadaję sobie trud, żeby coś napisać 😀 Samo liczenie, ilu czytelników odważyło się skomentować mój tekst (zachęcam dalej, ja naprawdę nie gryzę xD) daje mi powód do radości ^ ^
      A pająki… Była to moja odpowiedź na LICZNE gry, w których te paskudztwa występowały! Te wielkie robale, wielkie nogi, odwłoki, szczękoczułki… Nie boję się wprawdzie pająków, ale denerwuje mnie kolor ścian, gdy muszę jakiegoś na niej rozsmarować :< A mam taką ładną, czerwoną i oszczędzam ją jak mogę! To była zemsta! Wszystkie zdechły, gdy Ramza podpalił pajęczyny! xD
      Na fanarty czekam dalej, jak najbardziej, chociaż jakiś fik też by nie zaszkodził 😀
      A w następnym odcinku kolejne nieoczekiwane spotkanie 😀 Życzę zatem cierpliwości ^ ^

      • Oj Eoooo, teraz będę ciekawa kto się z kim spotka i będę o tym ciągle myyśleć. :< XD zresztą nie tylko ja. *czeka na ponowne pojawienie się Fausta*
        Przyznaj, takie podpowiadanie fanom jest fajne. ;3

  6. Oczywiście, że jest! Lubię rzucać półsłówkami, żebyście później zastanawiali się, o co mi chodziło i snuli własne domysły ;3

    • Też tak miałam, jak dawałam ludziom do przeczytania pierwszy rozdział mojego opowiadania. Potem wypytywali się o postacie które już wystąpiły i inne takie, a ja podpowiadałam, oni się podniecali i wyczekiwali na kontynuacje. ; D Satysfakcjonujące. XD

  7. to jest… dobre. fanta lubiiiii xD

    rozwaliło mnie to, serio xD
    kocham ramzę jeszcze bardziej. zawsze będę jego fanką. no, chyba że zacznie spółkować z driderami (fuuuuuuuuuuuuuuuuuj), lloth lub zolomem. a tak to będzie lav for ever xD
    nie żal mi Leila’h. podły kłamca >.<
    zastanawia mnie tylko co z azurą

    w ogóle ja też bym się tak bała przejść przez tą pajęczarnię…

    i jeszcze… marylin manson, avast, dragon age… Eo, mamy tyle wspólnego xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s