89 comments on “Ramza’s Story part. XXI: Przyjaciel z Otchłani

  1. Szkoda że przerwano im w zasadzie gdy do niczego większego nie doszło. Stworzył się taki bardzo intymny nastrój: Ramza nagi, gotowy, spragniony, kurcze pewno mokry od potu, już prawie, cholera, a tu pac *wielki smutek*. Zaraz, zaraz. Asura pogryzł go w szyję XD Nie wiem czemu ale zaczynam się do niego przekonywać powoli. Przestał mi przeszkadzać nawet jego charakter dupka jednakowoż bachora tak jak wcześniej, tak i teraz mam ochotę odstrzelić. Nie wiem, nie trawię niemowląt.
    O, widzę że trochę smaczków z życia Sory *całuje rączki*, tak Eo, wiesz że pragnę więcej i będę piszczeć nad każdą wzmianką o nim. *głaszcze Sorę po jego elfiej główce*

    Zaskoczyłaś mnie. Czytając myślałam sobie „to nie może być zasadzka, na pewno nie będzie, to by było zbyt oczywiste, nastawiam się na co innego”. Proszę, „to jednak jest zasadzka” *wielkie zaskoczenie*.

    Ramza-ty-głupku.

  2. O, właśnie moment w którym Asura pogryzł Ramzę w szyję, a potem wspomniał o dzieciaku trochę mnie niepokoi. XD

  3. Motyw z zasadzką miał być tak oczywisty, aby wszyscy byli zaskoczeni xD Fajnie, że się udało xD Przyznam, że z początku tego nie planowałam, ale musiałam podgonić akcję ^^’ Później byłoby trudniej coś podobnego zorganizować xD
    Vashiel… cóż XD Niestety nie mogę udzielić żadnej konkretnej odpowiedzi, bo jeszcze jej nie znam XD Zanim co, będę musiała wytłumaczyć skąd wzięła się nienawiść między klanami Valente i Gewura, a to dopiero w 3 sezonie xD
    W każdym razie mam nadzieję, że miło się Wam czytało ^ ^

    • no jak to skąd? 😀 wkurzyli się o różowe kłaki 😀
      a to z dzieckiem to w sumie ciekawa sprawa ^^

  4. Różowe kłaki były później 😀 Konflikt trwał jeszcze zanim Kyran poprosił Amnodiela o moc i różowe kłaki dla rywali xD Zgrzyt zaczął się duużo wcześniej ^ ^

    • Prawie jak w Romeo i Julii. xD Potomkowie się w grobach przewracają, patrząc na miłosne ekscesy tej dwójki.

  5. Eo, jesteś geniuszem. Począwszy od prawie udanego zbliżenia Asury i Ramzy, prawie, bo im zawsze coś lub ktoś musi przeszkodzić :< Ale Asura jak jest czuły wobec Ramzy. Och, to jest po prostu cudowne ❤ I niunia. Nigdy bym nie podejrzewała, że takie "niunia" tak będzie mi się tak podobać xD Im to po prostu pasuje. Bawi mnie to wszechobecne zdziwienie "Gewura i Valente?! Parą?!" XD Chociaż myślę, że jak byłabym takim demonem i znała historię o tej zaciekłej, wiekowej rywalizacji między klanami, to pewnie też bym wytrzeszczała oczy i nie dowierzała XD
    Jakbym ja miała takiego bezpośredniego chłopaka jak Ramza, to bym chyba ciągle go tłukła za taki niewyparzony język. No Ramza nie może, bo by mu Asura oddał n-razy mocniej xd

    Dobra, jednak najbardziej oczywiste rzeczy najbardziej zaskakują. Jeny, nie sądziłam, że to na serio będzie zasadzka. Podejrzewałam, że spokojnie przemkną do rezydencji w Catashree i dopiero tam ich po jakimś czasie zaatakują, albo coś innego, w każdym razie zasadzkę od razu wykluczyłam XD
    No i co Ramza zrobi? Otchłani otworzyć nie umie, nie jestem pewna czy da radę przywołać cień, nie wiadomo ile jest tam demonów i w ogóle czego od niego chcą? Aż mnie skręca teraz D: Będzie mnie tak nosiło przez tydzień, jak znam siebie i będę wymyślać dzikie scenariusze począwszy od tych całkiem realnych, po te całkowicie i definitywnie niemożliwe XD No i mam zajęcie na najbliższy czas…
    Mam nadzieję, że kolejny rozdział też będzie tak szybko, och jaka jestem ciekawa, co będzie dalej~ C:
    Weny, weny i jeszcze raz weny, Eo. No i czasu~ ❤

    tak btw. dobrze, że Ramza nie zawsze daje sobą pomiatać c: Jak się wtedy nabuntował na Asurę i pokazał postawą, że nie jest gorszy :3

  6. a ja byłam pewna, że to będzie zasadzka xDDD
    ale cieszę się przeogromnie, że Ramza ma CHOWAŃCA! ^.^
    łihi łihi łihi xDD

    i w ogóle to była zajebista scena miłosna, szkoda tylko, że szybko się skończyła xD

    uch
    uch
    uch
    xD

    mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr xD

  7. lol, i ten tekst Asury xD

    Demon obejrzał się na mnie z chytrym uśmiechem, po czym znów spojrzał na Yukalaylau, zniżając głos. – Ja i moja niunia chcielibyśmy się trochę pobzykać. Potrzebujemy prywatności.

    – ASURA! – wykrzyknąłem oburzony.

    – WY?!… – Arcydemon aż cofnął się o krok, jakby coś go przestraszyło. – Ale przecież wy jesteście…

    – Znamy nasze nazwiska, tak – zgodził się demon uprzejmie. – I pragniemy ostrego, gorącego seksu, który, między innymi, przerwało twoje przybycie. Zepsułeś nam romantyczny nastrój, nutkę niepewności i całą gamę innych uczuć. Nie wstyd ci?

    buahahahaha xDDDDDD

  8. Wprawdzie wolałabym Slytherin, ale co tam xD
    Będzie jeszcze wiele zabawnych dialogów, sytuacji z rodzicami Ramzy, z Faustem i… no, i z pewną postacią – demonem! xD – który już się w The Zolom’s Age pojawił xD Ktoś chciał jakiś seksik z Faustem, zatem obiecuję, będzie XD Jednak dopiero w 3 sezonie ^^” Mam nadzieję, że mi to wybaczycie xD

    • Faust z Ramzą? Blee. I ja też chciałam 😛 Ale z Testamentem.
      O.o Młody Faust to mi się od razu nasunęło że będzie na dole XD Ale to raczej niemożliwe.. nie?

      • Jak szła ta piosenka? Ach tak… „Wszystko się może zdaarzyyyć…” xD

  9. Właśnie dokonałam odkrycia, odwiedzając mojego pierwszego w życiu bloga…
    Wiecie, że Ramza’s Story ma ponad 5 LAT?! Pierwszy rozdział wysłałam na początku października 2005 na NL… Jestem pod wrażeniem własnego zaangażowania! xD Należy mi się nagroda xD

    • A co by Eo chciała z tej okazji? 😀 xD

      EJ CICHO. W takich chwilach zwyklę mówię „Kazirodztwo w modzie”.
      Faust x Ramza – kontrowersyjne, na granicy dobrego smaku ALE, cholera, KUPIĘ TO.

      • Eo chciałaby ładnego, ociekającego erotyzmem fanarta xD Kto, z kim, gdzie, jak – nie ma znaczenia xD

    • jak dodawałaś rozdziały czasami co rok to co się dziwisz? XD
      Co cicho? No co cicho? Nie widzę tego. Fausta z Ramzą znaczy. Ale zobaczę jak Eo napisze XD
      Haik, robota dla ciebie XD

  10. Taktaktak, już sobie wyobrażam scene jak mroczny tatuś dominuje swojego synka w łóżku. >:3

    Omgggg. XDD

    • Czy to świadczy o naszym stanie psychicznym? xD No to może jak nie stosunek to chociaż jakieś dwuznaczności, pieszczoty, molestowania i pocałunki OR SOMETHING. Jak się pierwszy raz spotkali to już myślałam że Faust pocałuje Ramzę *w tym momencie niektórzy robią „eeeeew”* a mi aż serce mocniej zabiło. Tak… czytałam tamtą scenę kilka razy.

      Muszę się leczyć xD

      • Jak już to ja myślałam że go przynajmniej pobije. ;3 pobije, lol. Nie, Faust by zabił. XD Ale to byłoby bez sensu.

  11. Jak zawsze pełna sprzeczności i niewytłumaczonego żalu że nie wszystko poszło po myśli mojego ulubionego bohatera całego opowiadania skończyłam czytać. Przez dobrych kilka minut rzucałam się po całym fotelu nie wiedząc co ze sobą począć. Wściekła na tego dupka, z wielkim żalem dla Ramzy i tego, co też pocznie Asura…. Współlokator jak mu opowiedziałam o co chodzi to stwierdził że mam najebane i poszedł dalej prostować włosy.

    Faust i Ramza? Czytając poprzednie komentarze próbowałam sobie to wyobrazić ale… aż tak popaprany Faust chyba nie jest, co ? Chyba że by chciał zrobić jakieś dziecko o władzy absolutnej bo przecież Ramza może. Wtedy by było silne i po tacie i po mamie i nikt by go nie pokonał. Kurwa, myśl wydaje mi się logiczna, przecież to jest to do czego ponoć dąży Faust, ta? No ale ojciec z synem,… cóż, moją wewnętrzną walkę pozostawiam do rozstrzygnięcia Tobie.

    Tak, to już pięć lat. Pamiętam jak dziś dzień w którym weszłam na NL i przeglądałam najnowsze, coś mnie zaciekawiło a potem to już było tylko jedno wielkie czekanie z jednego rozdziału na drugi i trzeci, czwarty, tak do dziś i na pewno jeszcze długo. To już zależy od Ciebie.

    Zabawne jest to że przeczytałam więcej Twoich słów ( i bardziej je przemyślałam) niż kiedykolwiek w życiu ktokolwiek do mnie powiedział, nawet matka, a mimo to się nie znamy. Właśnie to uwielbiam w opowiadaniach autorskich <333

  12. Teraz miotałaś się w fotelu? xD Zapewniam, to dopiero maleńka próbka tego, co się później wydarzy ^ ^ Tak… To absolutnie zbyt trudne obracać bohaterem tak, aby czytelnicy mnie później nie znienawidzili xD Za to lubię sieć 😀 Nikt nie zna mojego adresu >D
    I przestańcie sugerować jakieś niestworzone historie z Faustem i Ramzą! xD Już mi zaczynają przychodzić do głowy głupie pomysły! XD

    • Nienawiść do autora? Z czymś takim nigdy się nie spotkałam. Znienawidzić potrafię bohaterów kiedy zrobią coś co przekracza nawet moją wyobraźnię.
      Później? Później to ten fotel zrobi mi salto przez balkon, tak przypuszczam, a mieszkam na dziesiątym.

      Sugerować? Ja przez sugestie innych starałam się sama wymyślić jak by się to mogło stać… ale skoro przychodzą Ci do głowy głupie pomysły za naszą sprawą, to LUDZIE, PISZCIE O TYM WIĘCEJ !

    • Ależ my uwielbiamy Twoje „głupie pomysły”! Szczególnie polubimy te Faustowo-Ramzowe xD

  13. – Wasi przodkowie przewracają się w grobach…

    – Są dosyć sztywni, nie sądzisz? Przyda im się trochę ruchu!

    Umarłam, wstawiam to sobie jako cytat na gg, miałam totalny wyszczerz po przeczytaniu tej wymiany zdań xD
    Boru zielony, zakończyłaś w takim momencie, że mi się coś w żołądku przewróciło. Miałam ochotę wrzasnąć z frustracji.

    Przez cały ten czas, gdy Ramza spacerował po pokoju bojąc się czy da radę sprostać wymaganiom Asury, mnie tłukło się po głowie – Co się chłopie przejmujesz, w połowie i tak ktoś wpadnie, coś trzaśnie, coś się zawali, w najgorszym wypadku łóżko nie wytrzyma. Tak czy siak, nic z tego nie będzie! – i miałam świętą rację 😛 Czasami myślę, że oni powinni wyć już z frustracji, tak długo trzymasz ich w celibacie xD

    Strasznie lubię Leilah. Mam sentyment do mrocznych elfów, szczególnie do facetów. Może właśnie przez ten panujący tam matriarchat? Jakoś tak złości mnie to, jak ich tam traktują. Opowieść elfa o tym co stało się po śmierci księcia, wywarła na mnie takie samo wrażenie, jak na Ramzie. Od razu przypomniała mi się gra SpellForce, w której występowały właśnie drydery, pół elfy, pół pajaki, brr… okropność. W Guild Wars też tępiłam je bezlitośnie. No, jednym słowem nie lubię drani xD Może jednak właśnie przez wizualną znajomość tych monstrum, opowieść Leilah przyprawiła mnie o ciarki.

    Zdecydowanie za dużo gier i książek za mną 😀 Behemot przyprawił mnie o gęsią skórkę, a jednak żałowałam że nie mógł przejść z Ramzą na drugą stronę. To by Lewrence był zaskoczony 😉 Swoją drogą… to do cholery gdzie wylądował Ramza? I czy Asura utknął na krawędzi, czy też wpadnie w pułapkę? Dosłownie, Ty moja droga, to kochasz cliffchangery i trzymanie czytelnika w napięciu. To po prostu niezwykle wkurzające. Jedyne czego się boję, to że znowu każesz nam czekać kilka dłuuugich miesięcy i że kolejny raz będę odświeżała stronę bez rezultatu 😉

    Tak na koniec. Masz wspaniały dar tworzenia opisów. Nigdy jeszcze mnie nie znużyły, nie przesunęłam sobie tekstu, nie ziewnęłam. Pochłaniam je w całości, chłonąc ten świat, który nam przedstawiasz. Przyznaję, że naprawdę czekam na Twoje opowieści w formie książki i po raz pierwszy z całą pewnością mogę stwierdzić, że kupiłabym ją z zamkniętymi oczami.

    Pozdrawiam gorąco i pozostaję pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu pisarskiego 😀 A teraz wybacz… mam ochotę przypomnieć sobie tę historię od samego początku, kiedy to Testament wylądował na nieznanej mu plaży 😉

    • Dzięki wielkie za opinię i podzielenie się swoimi spostrzeżeniami ^ ^ Staram się jak mogę sprawić, aby czytelnicy nie podpierali lewą ręką brody i nie przesuwali ze znudzeniem kursora xD
      Praca nad kolejną częścią w toku ^^ Przygotujcie się już mentalnie do pierwsze etapu przemiany Ramzy w złego demona XD

    • mmm Ramza w roli badassa. Podoba mi się 😀 Ta wizja jest bardzo inspirująca *otwiera gimpa* XD

  14. Przeczytałam od początku wszystko i muszę się podzielić moimi przemyśleniami 🙂
    Baaaardzo poprawił Ci się warsztat pisarski! Czasami czytam opowiadania i mam wrażenie, że osoby piszące stoją sobie na jednym poziomie i są zadowolone z tego co osiągnęły. Czytając „Syna Kryształu” i „Ramzę Story”, można zauważyć jak z każdym rozdziałem podnosisz poprzeczkę. Ewoluujesz jako autorka i to samo robią Twoi bohaterowie. Z każdą kolejną odsłoną powoli zanikali białowłosi, platynowowłosi, niebieskoocy i długowłosi, a opowiadanie tylko dzięki temu zyskiwało, tracąc tzw. blogowy styl. Od początku oczywiście przeskoczyłaś wszystkie znane mi blogi, pisząc na zupełnie innym poziomie, ale teraz gdy tak przerobiłam sobie całość na spokojnie, mogę docenić to jaką odległość pokonałaś od pierwszych, po dzisiejsze rozdziały.
    Przydałaby się beta 😉 Przyznaję, że czytając automatycznie poprawiałam sobie zapis dialogów i duże i małe litery. Pomijając jednak to wszystko. Zerwałam nockę, czytając coś, co przecież już dobrze znałam i nie żałuję ani minuty! Po raz kolejny przeżywałam przygody Testamenta, by potem potwierdzić swe gorące uczucie dla historii Ramzy i Asury, których po prostu trudno nie uwielbiać 😀 Swoją drogą imię naszego Gewury w hinduiźmie oznacza bardzo potężną i niekoniecznie dobrą istotę. Idealne dla demona *.*
    Piszesz, że Ramza przejdzie mentalne zmiany? Najwyższy czas :> Już pokazuje na co go stać i bardzo się cieszę z tego. Słodki bottom z niego, ale pomimo wszystko to syn Fausta, powinien stać co najmniej na równi z Asurą, nawet jeżeli pasuje mu rola materaca 😛

    Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że nie obraził Cię, ten mój przejaw szczerości. Cały czas pozostaję pod ogromnym wrażeniem Twojej wyobraźni i z ogromną niecierpliwością czekam na kolejną część.

    • Tak, ja też zauważyłam spore zmiany w moim stylu 🙂 Jeszcze rok temu byłam przekonana, że nie uda mi się podnieść poprzeczki, ale tekst za tekstem, jakoś to szło. Czasami przeglądam wczesne rozdziały, aby się gdzieś nie machnąć, jeśli idzie o fabułę i muszę przyznać, że jestem przerażona XD Chciałam to kiedyś zbetować, sprawdzić tak w 100%, ale czytając tą nędzę odechciewa mi się pisać xD Może, kiedy skończę Ramzę, zabiorę się za poprawianie ^^ Albo kogoś do tego zaangażuję xD
      Dzięki wielkie za komentarz ^^ Wiem, w których miejscach popełniałam błędy i jak rozwinął się mój warsztat, więc cieszę się, że nie przeszło to niezauważone ^^
      Pozdrawiam! 😀

    • Żeby tylko nikt później nie żałował, jeśli rzeczywiście jakaś scenka między tą dwójką się pojawi… xD

      • straszysz? xD czy grozisz? 😀
        bo jak to ma być jakiś gwałt czy coś w tym stylu, to ja dziękuję bardzo xD

  15. Ale że taaaka scenka? O.o Pomiędzy Faustem a Ramzą? O,..,o
    -myśli intensywnie- A to demony tak mogą w rodzinie? Bo jak mogą… w sumie to demony, ne? To można by im odpuścić i przymknąć oko 😛
    Zaraz, zaraz, no a Asura? No Ty mi tak nie rób i to jeszcze na noc! Wiesz jakie ja przemyślenia teraz będę miała?!
    Uff…

  16. Mam podobne przemyślenia od paru dni, odkąd zaczęto mnie zadręczać tymi… tymi… ech! xD A chciałam tylko powiadomić, że będzie delikatna scenka z Faustem… XD Teraz to wszystko tak strasznie się pokomplikowało! W dodatku wpadłam na pomysł rodem z telenoweli xD Ale chyba odpuszczę xD To będzie zbyt głupie i wyssane z palca xD Chociaż może… xD

  17. A więc prośby fanów zostały wysłuchane xD *Błogosławi* Ja na miejscu Fausta gdybym nie miała pod ręką Testamenta to oczywistym byłby fakt, że próbowałabym się zadowolić jego potomkiem, a to że przy okazji byłby i moim dzieckiem to już ĆŚŚŚŚŚŚ – PIEPRZYĆ ZASADY, JESTEM DEMONEM.

    Też przyznam że wiele Ci się zmieniło. Pamiętam że swój pierwszy komentarz chyba dałam pod Złodziejem i wypomniałam Ci tam że postacie drugoplanowe są traktowane jak te postacie-tło: bez przeszłości, mózgu, uczuć, tylko to co jest tu i teraz. A dzisiaj mogę śmiało stwierdzić że się pod tym względem bardzo wyrobiłaś *skubie czubek sukienki Leia’h*. Mi na przykład bardzo wadzi jeśli autor skupia się tylko na głównym wątku i głównych bohaterach, bo wtedy wszystko robi się takie… liniowe i blee xD

    • Hm, na dobrą sprawę przez te 5 lat jeszcze niczego nie wyjaśniłam xD Dlaczego akurat Zolom? Do czego dąży? Dlaczego chce to zrobić? Co Faust ma z tym wspólnego? Po CZYJEJ stronie stoi Faust, Testament, Shun i Sora? Dlaczego Ramza ma to kontynuować?!
      Co ja robiłam przez te 5 lat, że nie byłam w stanie przybliżyć wam odpowiedzi na powyższe pytania? XD
      To coś dla Ciebie, Haik, skoro lubisz wątki poboczne, z których składa się moje opowiadanie xD

      • Zastanawiam się, czy w końcu Faust „nawróci się” (chociaż na chwilę) byleby dokopać Zolomowi i jego towarzyszom, i dołączy do załogi „tych dobrych”, czy zostanie do końca złyyy. X3 Zazwyczaj złe postacie umierają, a ja nie chcę żeby Faust kopnął w kalendarz. ;_;
        Do czego dąży Zolom to też dobre pytanie. Do zagłady? Tak myślę, najbardziej banalny pomysł jaki mi przyszedł do głowy. XD Co mu to da, to nie wiem. A co Faust ma z tym wspólnego – też nie wiem.

  18. Przygotuję Was na to, co nieuniknione. Zginie jeszcze wiele osób, a koniec… Podejrzewam, że nie będzie się spodziewać, kiedy sprawy nabiorą taki, a nie inny obrót. Pisząc i czytając sama bym się nie domyśliła XD
    Pozostaje mi mieć nadzieję, że mnie nie zlinczujecie xD

    • … Po takiej wypowiedzi to ja mam po prostu wrażenie że nie będzie happy endu, świat stanie się okropny, a ci co byli ostatnią nadzieją umrą. : O To byłoby ciekawe!

      • Jeszcze nie czas, aby przejmować się takimi rzeczami 😀 Cieszcie się chwilą razem z Ramzą 😀

      • a ja mam bardzo niefajną i mroczną wizję, że Zolom będzie chciał zgwałcić ramzę, albo ramza będzie zuyyyy i będzie chciał opanować świat, a Asura będzie z nim musiałwalczyć i dlatego wpadnie w szał 😀

  19. W sumie pojęcie dobra i zła w opowiadaniach często jest bardzo elastyczne. Każdy ma swoje priorytety i zamiary, prawda? Może ma jedynie nieco inne sposoby w dążeniu do celu. Nie wiem, jakoś nie chce mi się wierzyć że Faust jest „zły do szpiku kości”. Pewno ma swój własny plan, tylko zdeczka brutalniejsze metody bo wątpię żeby robił taką siekę bez powodu, nie Faust. 😀

  20. Nikomu nie przyszło do głowy, że może ktoś stoi za poczynaniami Fausta? 😀
    Ach nie mam weny… A może jakiś fanart dodałby mi trochę natchnienia? :<

  21. Haha, naszła mnie myśl że Shun może mieć atak serca czy cuś po tym jak Ramza uciekł na długi czas, w końcu Testament podczas jednej z rozmów/kłótni wygadał coś na temat, że Shun ma uważać na swoje zdrowie. : D

    • Przypominam że Testament i Shun obecnie się rozeszli bo do akcji wkroczył zły Takeru XD Jeśli dobrze pamiętam chyba się jeszcze nie pogodzili o-O. Hah, teraz to dopiero ma powody do utraty na zdrowiu.

  22. Oj, ale oni się pogodzą. Przecież wiadome, że Testament długo bez Shuna nie wytrzyma 😉 Ja się zastanawiam bardziej, co by było gdyby Shun i Tes postanowili odszukać syna i też się przenieśli. Spotkanie Fausta z jego byłym kochankiem, mogłoby obfitować w niespodzianki. W końcu nie ujmując nic Shunowi, Tes mógłby się nie oprzeć, o ile oczywiście Faustowi by zależało, a może ;>. W końcu mają razem syna, a demon aby odzyskać pierworodnego może się nie cofnąć nawet przed uwiedzeniem Tesa 😉

    • Czyż to nie wspaniałe, że przed nami jeszcze tyle rozdziałów, w których wszystko się wyjaśni? 😀 Jeszcze z 8-9 stron Ramzy i kończę xD Może uda się dziś lub jutro xD

      • Omg, jakie Ty masz tempo. O__O Ja zaczęłam pisać pierwszy rozdział swojego opowiadania 2 lata temu i jeszcze nie skończyłam. XD
        Nie no, po prostu nie mam pomysłów na wątki i co chwile wymyślam fajniejszy początek. XD

      • Hah a ja was pobiję. Ja mam swój szczegółowy plan i obraz postaci, świata itepe od pierwszej klasy gimnazjum. Obecnie zdałam do trzeciej liceum co daje nam aż 5 lat różnicy 😀 Nadal nie mam nic na papierze xD

      • Nie jest puszczalski! xD Miał raptem 2 facetów w ciągu całego życia! xD No, Takeru jest 3 xD

  23. Gdybym miała pisać wszystko zgodnie z planem, opowiadanie nie wzbudzałoby tyle emocji xD Mam po prostu mały zarys tego, co powinno znaleźć się w rozdziale, ale reszta sama idzie xD Nie spodziewałam się, że „przemiana” Ramzy nadejdzie tak szybko, ale znalazłam sposób, aby w ciągu chwili nie stał się jakimś niewiarygodnym mocarzem xD Planowo, miało to nastąpić z kilka lat… xD Tak więc najważniejszy jest spontan! xD

  24. Kończysz… dziś, albo jutro *.* Nie mogę się doczekać 😀 Teraz będę odświeżała stronę co piętnaście minut 😀
    Ktoś kto nie pisze, nigdy by nie uwierzył, że bohaterowie mogą sobie żyć własnym życiem. Człowiek sobie poplanuje, powymyśla, pokombinuje co i jak, a oni i tak zrobią co chcą 😉 Jeszcze nigdy nie udało mi się napisać czegoś zaplanowanego w stu procentach, ja swoje a oni swoje. Wystarczy jedno zdanie więcej, jeden wcześniej nie przewidziany gest i… wszystko się zmienia. Normalnie efekt motyle 🙂 Dlatego bardzo dobrze wiem o czym mówisz 😀
    Uff… czekam, czekam niecierpliwie na rozdział *.*

      • No Eo, powera jakiegoś dostałaś ^^’

        IMO Testament jest łatwy. Może nad jego puszczalskością faktycznie można by się kłócić ale nad łatwością nie xD

  25. No kurde xD Szukał chłopak, szukał, aż wreszcie trafił na Shuna xD Nabierał… doświadczenia! xD (Taa, wiem, nędzna wymówka xD)

    • Dobra dobra xD Już wiem jak on tam z Takeru …. nabierał doświadczenia ;p

      Właśnie. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała ich zgoda. Będzie dużo łez, wyznań i sex na podwieczorek / będą próbować udawać że do niczego nie doszło / skończy się na nieufności i skrytym żalu jednego z nich czy też obrzucanie mięchem a potem namiętny sex w miejscu publicznym najlepiej w deszczu? xD Może coś innego jeszcze? XD

      • Z początku miał ich połączyć wspólny cel – opierdalanie Ramzy xD Ale teraz… Hmm… xD

  26. Geez, ale on ma mentalność szesnastolatka. Oczywiście wiele przeżył, nauczył się, ale wiekowo i ja napisała Nagisa, hormonalnie pozostaje dojrzewającym chłopakiem, którego tak naprawdę ominęło wszystko co dotyczy nastolatków. Będę bronić Testamenta, bo i serio trudno go nazwać puszczalskim i łatwym. To cud, że ktoś kto ma naście lat potrafił się ustatkować, wychować dziecko i żyć w związku z jedną osobą. Musi poeksperymentować, nie można mu tego odebrać. Potem i tak wróci do Shuna, który go doskonale rozumie 😉
    Boru, czekam dalej na kolejną część 😛

    • To już końcówka xD Zrobiłam sobie przerwę, bo nie jestem pewna, co jeszcze mogę napisać xD Na dobrą sprawę… mogłabym zakończyć. Ale to ma tylko 15 stron ;__; Porażka ;__;

      • Nami się absolutnie nie przejmuj, my poczekamy ile trzeba będzie. Nie dawaj niczego na siłę, jak nie czujesz, że to koniec. Być może faktycznie coś jeszcze musisz dopisać skoro masz wrażenie, że czegoś brakuje. Przeczytaj sobie na spokojnie i może coś odkryjesz. Lepiej dać później i być zadowoloną z rozdziału, niż wcześniej i żałować, że się czegoś nie dopisało 🙂 My się nigdzie nie wybieramy :*

    • No w sumie Akame masz rację. Pominęłam ten drobny szczegół. Ok więc Testament jest ciągle małym buntownikiem co by wyjaśniało i usprawiedliwiało jego „łatwość”.

      Eo *kibicuje* Jak zrobisz, tak będzie najlepiej xD Kurczę w ogóle ciesze się że masz wielki zapał do pisania ostatnio. Mam nadzieje że Ci nie minie szybko ^____^ Jesteśmy z tobą.

  27. Chodzi o to, że w rozdziale jest już wszystko, co być powinno xD Tytuł idealnie pasuje do akcji. Mogę dalej pisać jakieś pierdoły, lub walnąć coś wielkiego, lecz wydaje mi się, że wówczas będzie tego wszystkiego za dużo xD Chociaż… może napiszę jeszcze kilka motywów, aby tytuł rozdziału był bardziej wyraźny… *mamrocze*

  28. Dobra, zdecydowałam co dalej napisać. Niech wielbiciele mrocznych elfów nie mają mi za złe ^^’

  29. Ok… ale nie zabijesz Leilah? Plisss, on jest taki biedny, życzę mu jak najlepiej, żeby wreszcie kiedyś mógł z tych sukienek wyskoczyć i przestać się ukrywać. Tia, wiem jestem beznadziejną romantyczką i wielbicielką happy endów 😉

  30. Ja to się bardziej boję, że Ty Leilah na ofiarę sobie przygotowałaś, w końcu ktoś musi oddać serce księciu, ktoś z tej samej rasy i mam wrażenie, że hodujesz biedaka jak prosię na rzeź ;-( Jak sobie pomyślę, że on tak marzy o powrocie Sory, a może tego nie doczekać… chlip, chlip

    • Ha! Z tym sercem to dopiero będzie zaskoczenie! XD
      Nowy rozdział skończony, uff xD Jeszcze tylko poprawić ^^

      • Dzisiaj? Chyba o 23.59. Jeszcze będzie dzisiaj 😛
        Czego wy wymagacie? XD

  31. Zacznę Ci liczyć za kosmetyczkę, paznokcie tępię odświeżaniu 😉 I pomyśleć, że sama mówiłam, że masz się nie spieszyć 😀

  32. Nowy rozdział od wczoraj jest już u Finn ^ ^ Nie jest najlepszy, dlatego potrzeba trochę pracy, aby go poprawić XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s