20 comments on “Ramza’s Story part. XX: Trudne początki

  1. Jeej! Chwała Ci, Eo! Doczekałam się! Jestem wniebowzięta tym rozdziałem! <33 Długo ci zajmuje pisanie, ale czytanie wynagradza wszystko. Chociaż jakby rozdziały byłe częściej, to bym nie pogardziła, ale przecież masz też życie poza Ramzą…
    Napiszę jutro jakiś konstruktywniejszy i bardziej elokwentny komentarz, jednakowoż… Asura jak śpiewał tą kołysankę i pocałował dziecko w czoło, omg, jakie to było totalnie urocze! Ale o uroczych zachowaniach Asury jutro c:

    • Kołysanka, tragiczna melodia, do której jeszcze nie ma słów… Nie domyślasz się, jak mogą one brzmieć? xD Sama melodia już pojawiła się w pewnym tekście zamieszczonym tutaj 😉

      • ja tam wiem o co chodzi i się bardzo smucę, bo nie chce, żeby to tak się skończyło T>T nie tak, nie tak, nie taaaaaaak… zrób suprajsa i niech to ma szczęśliwe zakończenie i nie będzie smutem… : ( ( ( plis?

  2. Skończone czytanie… ale jeśli chcesz usłyszeć coś poza ” oh my god…” to jutro, albo pojutrze jak tylko dorwę komputer. Kurcze mać! jak zwykle się rozczuliłam…

  3. A mnie to się najbardziej podobał początek. Szkoda że Ramza nie dał się omamić całkowicie i porwać Faustowi. Taki drobny zawód. Byłoby zabawniej, taka mała zmiana frontów : Ramza w transie przez bliżej-nieokreśloną-więź-ojciec-syn, w dodatku mógłby wyjść z tego całkiem fajny wątek. No ale wielki plus za tę drobną chwilę napięcia, aż coś zabiło we mnie mocniej.
    Uważaj trochę Eo, bo bohater robi się zbyt.. taki… ciepłoklusiasty, o! (kocham swoje określenia). Dawniej buntownik, wyjątkowo emocjonalny nastolatek, gej i teraz jeszcze, TADAM, babysitter! Wait.. no way! Powinni się pozbyć tego bachora czym prędzej :D… albo mogli go tam zostawić, hihi *okrutny Haik, zły Haik*. Przecież na ich własne małe przyjdzie jeszcze czas! Albo nie! NIE, WRÓĆ.W przyszłości ich małe własne + podrzutek… hmmm niebezpieczna i zakazana miłość wisi w powietrzu, Jak babcię kocham, wieszczem zostanę. Mimo wszystko pragnę znowu obrzydliwie zarozumiałego i pewnego siebie Ramzy. Ja rozumiem, rozumiem naprawdę że chłopakowi przy Asurze nogi miękną ale przecież można być uległym, posłusznym i szaleńcze zakochanym jednocześnie nie przypominając jakiejś irytującej cheerleaderki albo świeżo upieczonej matki, prawda? Ramza owszem jest bardzo trudnym nastolatkiem wewnętrznie rozdartym ale na ten moment nie sprawia nawet wrażenia rozdartego. Coraz bardziej jego charakter robi się … płynny? Rozlazły? Na dzień dzisiejszy ciężko mi uchwycić, zdefiniować tą postać. Wiem że narzekam, naprawdę jestem tego świadoma i wybacz mi, jednakowoż czegoś mi w tym rozdziale zabrakło i nie jestem do końca pewna czego. Może jednego więcej dreszczyka „o kur… co dalej?! CO DALEJ?! ON ZARAZ TEGO TAMTEGO I TAMTO”, może nastroju grozy, otoczki nocy, tajemniczości i zapachu niewiedzy wiszącego w powietrzu. (tak poetycko, sory, dziś 3 lekcje wałkowałam wiersze Tetmajera).

    O, stary znajomy/ma, whatever! Lailah. Nie wiem jak innym ale mi wydaje się to bardzo ciekawa postać, na tyle ciekawa i myślę że istotna, że mogłaby doczekać się jeszcze kilku wątków i trochę kart z historii. W końcu który czytelnik chce pustych marionetek w tekście? Ja chcę, pragnę, ŻĄDAM WRĘCZ żywych myślących bohaterów, z krwi i kości, z przeszłością i przyszłością (nie mówię tu o takich postaciach-tło które służą za tło i mają być tłem ze swoją drobnostkową istotnością).

    Tak! Wskrześ Sorę i TAK, pokaż nam jego majestat i książęcą boskość! *odzywa się słabość do imperatorów i monarchów, mówiłam już o tym?*
    Jak wróci na plan to będę płakać ze szczęścia! *nie może się doczekać*

    Czytać, czytało się przyjemnie, nie powiem że nie, bo skłamię, więc jak już zamknęłam dziób i przestałam narzekać to jeszcze cię delikatnie połechtam po główce za Fausta. Zimny, okrutny, zły, niebezpieczny, jednocześnie kuszący i na swój sposób pociągający nawet dla własnego syna (kolejny plus za tą dziwną dwuznaczną atmosferę jaką wytwarzasz między członkami rodziny *przypomina sobie wilczki i Lokiego* jeszcze tylko szczypta intymności *pervert 8D*) Taki musi być i taki jest ! *Allelujah* Płakałabym (i myślę że inni też) gdyby był inny.

    Jejciu ja coś mam z tym rozpisywaniem się, zapewne czytając ten komentarz zrobisz dziwne oczy i będziesz się zastanawiać co ta pieprznięta laska miała na myśli pisząc taką nieskładną opinię, ale cóż. To już chyba moja dola wytykać, żądać ( ale chwalić też! .___.) rozpisując się przy tym jak emo nastolatka w swoim emo pamiętniku. Naprawdę przepraszam, życzę ci weny i doskonalenia swoich umiejętności. Szukaj natchnienia, czerp inspiracje skąd popadnie i baw się tekstem, światem którego przecież jesteś bogiem stwórcą no. 😀 Całusy ❤

    A teraz czekam na pierwszego pomidora lecącego w moją stronę 😀

    • Dobre spostrzeżenie odnośnie charakteru Ramzy, Haik. Też to zauważyłam xD Na szczęście nie planuję dla Ramzy takiej… hm… bajkowej przyszłości, gdzie może być czuły i delikatny, bo wreszcie będzie ze swoim ukochanym. Co to, to nie! xD Może przy Asurze wydaje się taki ciepłoklusiasty, ale przecież nie będzie z nim obcował przez cały czas. Poza tym wyobrażałam sobie jego podejście do innych demonów, gdy już zrozumie czyim naprawdę jest synem i muszę przyznać, że wymyśliłam kilka ciekawych scenariuszy ^^
      Odnośnie Lailah, to tak, karty jego historii będą odkrywane. Będzie w końcu bardzo znaczącą postacią, gdy już Ramza zbierze swoją drużynę 😀 No i jeszcze Sora. Dumny książę zadurzony… No, nie ważne w kim xD
      Bardzo się cieszę, że tak się rozpisujesz xD Wszelkie spostrzeżenia, podejrzenia i obawy bardzo wiele dla mnie znaczą. Wolałabym wiedzieć czy z perspektywy innych historia idzie w dobrym kierunku.
      Pozdro XD

      • *niucha w powietrzu epizod w którym Ramzie na jakiś czas uderza woda sodowa do głowy gdy zorientuje się jaka krew płynie w jego żyłach* A nawet jeśli plany masz inne i nici z Ramzowego badassa to i tak może być bardzo ciekawie.

        Tak czytam inne komentarze. Lud pragnie sexu, am I right?
        Nie wiem, ja jakaś dzika jestem. Jakoś mi nie śpieszno. Wolę gdy w tekście jest więcej smaczków typu lekkie muśnięcie warg, przypadkowy dotyk dłoni, spojrzenia, czułe słówka „Moja niunia” BLA BLA BLA I TAK DALEJ I TAK DALEJ. Gdy fabuła jest ciekawa to pointless sex is pointless. Z tego co pamiętam to tu nie było chyba bezcelowego sexu i jeśli fabuła tego nie wymaga to błagam, nie wciskaj go jak w jakimś lemonie xD. TAK WIEM, ZASŁUGUJĘ NA ZLINCZOWANIE.

        Właśnie, zapomniałam zapytać. Lailah chyba troszkę za bardzo pragnie wskrzeszenia Sory, prawda? Odnoszę wrażenie że nie chce go tylko wskrzesić dla jakiejś większej idei. Nie wiem czemu tak myślę. HAH, może widzi w nim boga, jak ja? *__________________* xD

  4. wiem, że jestem brzydka i w ogóle fujjjj… ale ja chcę SEKS! xD Asury i Ramzy (Wilczka [oooo~ :}]) dużo więcej nie jestem w stanie powiedzieć, bo teraz mam nawałnicę w głowie, przez którą non stop przewija się władczy, przystojny, samczy asura i jego teksty i jego złośliwość… :} „niunia” ach…. XDDD

    • Zanim napiszę taki seks-seks będzie niestety trzeba trochę poczekać xD Nie wszystko od razu xD Chociaż zapewniam, że między tą dwójką pojawią się pewne erotyczne, gorące – jak to na yaoi przystało – interakcje xD Nie za dużo, ale dla każdego coś dobrego xD

  5. Miałam napisać wczoraj, ale padnięta byłam, więc piszę teraz :3

    Tak! Tak! Tak! Bardzo, bardzo długo wyczekane spotkanie Fausta i Ramzy (Wilczek XD). A Sisi został olany przez tatusia, biedactwo. Tak sobie czytam tę scenkę, czytam i tak sobie myślę, że Ramza w końcu pokazuje pazurki, na serio pogardza metodami, czynami i charakterem Fausta, cieszy się, że nie wychowywał się przy jego boku, bo by wyrósł na takiego samego potwora i poświęca się żeby chronić Asurę, Lazaira i dziecko (no bo bądź, co bądź, ale denerwowanie arcydemona do najbezpieczniejszych wyczynów nie należy). Podczas czytania tego to było takie „Taak, Ramza! Jestem z ciebie dumna!”. Jak zaczęło się o radości z obecności demona i chęci utonięcia w jego ramionach to zgrzytanie zębami i „Ramza.. ty… mała… dziwko…”. Potem wielkie wejście Asury! Asura! On jest po prostu cudowny. Uwielbiam drani w książkach/filmach, są tacy och. Wiec to po prostu moja słabość. Jakby się nie zjawił to jeszcze Ramza zrobiłby coś bardzo głupiego *przypomina sobie Lokiego, Fenrira i wilczki*, ale z drugiej strony zabawnie by było patrzeć jak Asura taki zdenerwowany do granic możliwości rozwala wszystko na swej drodze, by wyrwać swą księżniczkę z łap złego arcydemona XD Ach, Faust raczej się nie cieszy z nowego zięcia :3 Tak w ogóle, to czy ja mam zanik pamięci i gdzieś było wyjaśnione czemu Gewura i Valente tak się nie znoszą, czy to jeszcze tajemnica? Bo właśnie się nad tym zastanawiam… Kiedyś chyba było coś wspomniane o tych klanach jak wszyscy byli u Natiela, ale pewności nie mam…
    Najpierw rzeczywiście pomyślałam o Ramzie „mała dziwka”, ale potem, jak się okazało, że on nie ma na to wpływu i to przez więzy krwi, to zmieniłam co do tego zdanie.
    Ramza prawie nie marudził w tych tunelach, nie noo, z mięczaka i takiej paniusi troszkę mężnieje (albo nie chce denerwować Asury). A tak w ogóle to Ramza i Asura w roli rodziców to ciekawe zestawienie. Jak już wspominałam, po prostu rozczulił mnie fragment o śpiewaniu tej pieśni i całowanie w czółko. Asura jak chce to jest taki kochany i aww. Jakby był tylko i wyłącznie zimnym draniem bez uczuć, to byłoby nudnoo, a tak to czasami przebija się przez niego taki przypływ opiekuńczych uczuć ❤
    Ale i tak liczyłam, że jak tylko dotrą do jakiegoś domostwa, to zostawią gdzieś komuś dziecko. Są uciekinierami i bądź, co bądź, ale dziecko im trochę bardzo przeszkadza + narażone jest na niebezpieczeństwo, więc lepiej i dla nich i dla dziecka byłoby, żeby ktoś inny się nim zajął. No dobra, a ja liczę, że Asura nie będzie miał się na co wkurzać (z Ramzą to trochę mało prawdopodobne, ale jakby nie marudził i był grzeczny, to całkiem wykonalne xD) i potem w nocy jakieś przytulanie, całowanie i może W KOŃCU coś ostrzejszego? Ja na to tyle czekam, że o jeeeej. Ale będę grzeczna i cierpliwa i będę czekać! *.*

    Żaba chciała ich zeżreć. ŻABA chciała ich ZEŻREĆ. Ale zabawne były te pytania Ramzy, zanim Asura zakumał o co mu chodzi XD i potem w nogi!
    Ja tak czułam, że po raz: Lailah się na bank jeszcze pojawi, po dwa: podejrzewałam, że to Lailah jak napisałaś, że postać miała ciemną skórę, białe włosy z pasemkami i chodziła w sukience XD I jaki/a nieufny/a.

    "Naprawdę musimy porozmawiać o tym, jak dobierasz sobie znajomych, niunia."
    Asura, my love <33 xD a potem ta rozmowa o dziecku (bez cytowania, bo byłoby za długo :3).

    W tym rozdziale nie brakowało mi absolutnie niczego. Była niunia (mówiłam to, ale kocham jak Asura tak nazywa Ramzę). Był zarazem kochający, spokojny Asura jak i taki niezmiernie wkurzony, było spotkanie z Faustem, akcja, ucieczka, chwila odetchnienia. Czytając tylko co i raz zerkałam na pasek przewijania po prawej i "NIEEEE! JUŻ POŁOWA?!… NIEEE! JUŻ ZARAZ KONIEC! CZEMU TAK SZYBKOO?!".
    A tak w ogóle, skoro wpływ Fausta na Ramzę może zniwelować albo ślub albo niewolnictwo, to…
    kiedy Ramza i Asura staną na ślubnym kobiercu?! *u* *podekscytowana* bo wątpię żeby nasze małe książątko wybrało opcję numer dwa.
    A. Asura powiedział, że chce dokopać Faustowi, a potem wieść spokojne życie Z RAMZĄ. Trochę mnie to zdziwiło, że on to mówi teraz… Jak bardzo niedawno traktował go jak szmatę w domu Caina, a wcześniej twierdził, że nie mają o czym rozmawiać i mówił coś w stylu "jestem z tobą, bo ty chętnie dajesz, a ja równie chętnie biorę". Mam nadzieję, że to trwała zmiana, a nie jakiś przypływ… czegoś.
    Ramza mnie rozwala. Muszą uciekać, bo ściga ich Faust, są w niebezpieczeństwie, kryją się w tunelach, nie wiedzą, gdzie są, kończą im się zapasy, a on myśli o Asurze XD To jest Ramza w całej swej okazałości :3
    Teraz tylko czekać, aż Shun i Testament tutaj wrócą (a Takeru-rozbijacza-rodzin-i-wrednego-zboczeńca przejedzie samochód). I wtedy Asura zostanie ostro zjechany przez swoich przyszłych teściów, za porywanie ich kochanego dziecka :3 Ale będzie suuuper.

    Czuję, że się rozpisałam. Chyba aż za bardzo _-_
    Ale tak na koniec…
    Eo, życzę ci mnóstwo weny, inspiracji i czasu na pisanie, żebyś mogła się z nami dzielić kolejnymi rozdziałami ❤ Jesteś po prostu mistrzem, kocham wszystko, co napiszesz C:

  6. Jeśli mowa o seksie… To tak xD Będzie to bardzo istotne dla fabuły xD I dla bohaterów. I dla późniejszych wydarzeń, które będą miały miejsce w trzecim, kulminacyjnym sezonie… To będzie dobra akcja! Znienawidzicie mnie za to, a przynajmniej część postaci, ale będzie warto dla wyższej idei! xD
    Na drodze naszych bohaterów stanie jeszcze wiele wyzwań, wiele nowych znajomości. Przybliżę kult Amnodiela, historię Lailah, konflikt między Gewurą a Valente, a także wiele innych! Czas bliżej poznać świat demonów ze Starego Midgard ^^
    O i jeszcze Sora… To dopiero będzie akcja! xD Pojawi się również jeszcze jeden mroczny elf, którego na pewno znacie 😀 Ale to wszystko wkrótce ^^
    Dzięki za długie i inspirujące komentarze. Jestem wdzięczna!
    Pozdro! XD

    • *dręczy komentarzami* Czyżby to był TEN-Z-KTÓRYM-TESTAMENT-UPRAWIAŁ-SEX-NA-KONIU?

      • Niet, to nie ten xD Inna epoka xD Elf, który się pojawił był (jest XD) dużo wcześniej xD

  7. Czemu przy tym fragmencie o bardzie pomyślałam o Inezie? XD
    „Wilczek” jako znaczenie imienia Ramzy mnie rozwaliło. Wilczek. Za słodkiee! T_T co to za zdrobnienie, coś mrocznego by pasowało. : O
    We wcześniejszej wypowiedzi napisałaś, iż Sora będzie w kimś zadurzony. Nie sądzę, żeby to był znowu Shun, myślę nad jakąś inną postacią, żeby wyszła zaskakująca miłość, np. Asura. XDD
    Zdradź mi proszę tajemnicę – czy będzie jakaś scena miłosna z Faustem? : D W „The Zolom’s Age” jarałam się sceną seksu Fausta i Testamenta, chętnie poczytałabym jak Faust seksi z kimś. ;3

  8. Seks? To będzie trudne xD Zważywszy, że piszę w pierwszej osobie, a głównym bohaterem jest syn Fausta xD Spróbuję jednak coś wykombinować xD

    • przy tej scenie, jak Ramza tak Faustowi uległa… boże, nie. jestem zła xD
      ale to w końcu tylko fikcja literacka 😛

      i w ogóle, mam dziś nadpobudliwość, ale powiem… chcę, kurwa, lokiego i fenrira, którzy uprawiają dziki, zboczony seks! 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s