90 comments on “Ramza’s Story part. XIX: Otwarte bramy

  1. Hura. Nowy rozdział i to tak szybko. Nie ukrywam że jest to moje ukochane opowiadanie. Nareszcie doszło do spotkania Fausta i Ramzy. I co będzie dalej, bo nie mogę się już doczekać. Ha i nareszcie dostało się Siserze.

  2. Pewnego dnia, w końcu napiszę do Ciebie długi, miłosny list, odę, albo coś w stylu pieśni pochwalnej na Twoją cześć.
    Ale jak Boga kocham, teraz muszę zapalić.

  3. ja pier…
    iiiiiiik 😀
    ale mam zaciesz
    iiiiiiiiiiiiiik
    ale się cieszęęęęęęę IIIIIIIIIIIIIIK xDDDD

  4. ok, zgadzam się z dziewczynami
    TY PODŁY CZŁOWIEKU T.T
    jak… jak…!?
    w takim momencie…
    zamoooordujęęęęęę
    o ile szybko nie pojawi się kolejny rozdział Ramzy 😀

  5. Eo… Ja ci chyba postawię ołtarzyk! Ten rozdział… omg. Cudowny! Jak reszta ma być równie zaskakująca i pełna zwrotów akcji to ja chyba umrę przez to czekanie! Ale i tak ci szybciutko poszło! Chociaż… JAK MOGŁAŚ PRZERWAĆ W TAKIM MOMENCIE?! To powinno być karalne! (za karę kolejny rozdział w najbliższej przyszłości :3 *marzy*) Ja wiedziałam, że oni muszą się w końcu spotkać, ale sądziłam, że najpierw wykończy Siserę (w sumie szkoda by było, bo zaczynam go troszkę lubić :c), a potem jakby wracał to by go Faust zauważył. Ale to… nie spodziewałam się, och, ja chcę wiedzieć, co będzie dalej! W końcu to takie rodzinne spotkanie! Faust się ucieszy, że ma dzieciaka z Testamentem? A może wbrew przeciwnie?! A co na braciszka Sisera? (chociaż spodziewam się, że zadowolony nie będzie).
    Błagam, niech kolejny rozdział to też będzie Ramza, błagaaam ;w; Ja od początku uwielbiałam Ramza’s Story, ale teraz to wkroczyło na nowy poziom uwielbienia. Do tego Asura tutaj był taki kochany <33 (spodziewam się, że to nie na długo, ale ważne, że jest :3) Eo… strach w oczach Asury – sądziłam, że to niemożliwe nawet za milion lat.
    Ha! Tak jak się spodziewałam – Cain sprzedał Asurę! Ale jak szlachetnie ostrzegł Mirarę, żeby uratować Ramzę xD Ja się zastanawiam, jak on to niby widział, skoro musiał się domyślać, że Faust wymorduje wszystkich (a właśnie… co z Mirarą?!)…

    A. Eo, napisałaś, że skoro Ramza jest synem Fausta to włada cieniem i dlatego Faust nie może go tym cieniem zabić. Ale Sisera też jest synem Fausta, a on cieniem nie włada. Czy to chodzi o to, że Ramza pochodzi z tej komory Fausta, a Sisera z komory jego matki? Bo chyba gdzieś wspomniałaś, że każdy demon ma tylko jedną komorę. I dlatego Ramza mógł zaatakować Siserę cieniem? (swoją drogą, Ramza jako demon – och taak. jestem jak najbardziej za! <3)

    Ach! I to pożegnanie Asury z Ramzą, przed tymi zwiadami. Ojej, to było takie urocze, słodkie i romantyczne! A Ramza takim rozkochanym wzrokiem na niego patrzy i mu wszystko wybacza. Jak Asura ma być taki względem niego to ja aprobuję :3 I ja po prostu ubóstwiam te wszystkie zdrobnienia jakimi Asura nazywa Ramzę xD (jednak "niunia" to po prostu mistrzostwo, nie wiem czemu to tak lubię). Chociaż ten mały promyczek mnie ciut zbił z tropu…
    I ta "bardzo przyzwoita" rozmowa Asury z Lazairem, dwa perwersy xD
    Eooo, napisz coś szybko ;w; ❤ Weny, weny i jeszcze raz weny!

    PS. A tak czułam, żeby wejść jeszcze wczoraj wieczorem :c ale uznałam, że zaśpię do szkoły jak się zaczytam i położę późno…

  6. Odnośnie umiejętności Ramzy – w którymś rozdziale (czy może to było Siedem Piekieł? Nieważne!) pisałam, że tylko pierwszy syn może władać mocą cienia. Tym samym spośród rodzeństwa Valente to Faust, jako starszy, włada ciemnością, a nie jego młodszy brat, Natiel.
    Przed wami jeszcze wiele ciekawych scen XD I nie podoba mi się pomysł z karą, że niby miałabym napisać kolejny rozdział wcześniej… Po co? Jak i tak skończyłby się dokładnie w ten sam sposób, o czym mogę Was gorąco, ale to bardzo gorąco zapewnić XD
    Uwielbiam, kiedy po ostatnim rozdziale chcecie znać odpowiedzi na tyle pytań ^^ Tak się cieszę, że mój tekst jest taki zaskakujący! xD
    Mirara nie przepadł, spokojnie. Faust i Sisera… nie zdradzę wam najciekawszej części kolejnego rozdziału xD Musicie cierpliwie poczekać, a na pewno się nie zawiedziecie ^^

    I jeszcze sprawa do fanty: napisałaś te dwa komentarze po głębokiej kontemplacji, czy może ten pierwszy był przed czytaniem tekstu, a drugi już po? xD Poczułam się… zaniepokojona XD

  7. WRESZCIE TESTAMENT NIE ZACHOWUJE SIĘ JAK OSTATNIA CIPA. Dzięki Ci za to wielkie. ❤

    • Kurde, miało się nie wysłać. ;w; Myślę o jednym, a piszę o drugim, ble. Do usunięcia. >w>

  8. WRESZCIE RAMZA NIE ZACHOWUJE SIĘ JAK OSTATNIA CIPA. Dzięki Ci za to wielkie. ❤

    • A Asura jest cudowny. ( Szczególnie jak się wścieka.) Znaczy wiedziałam o tym od początku, ale teraz… I jeszcze ta rozmowa, ‚Lubisz to, co?’ haha, w tym momencie zakrztusiłam się herbatą. I jeszcze jego zachowanie względem Ramzy, mm, było uroczo, romantycznie, ale nie do bólu i nie za słodko. Idealnie. c: Jaki cudowny prezent na zakończenie ferii. ❤ A mi podoba się to jak zachował się Cain, ha. Jak porządny demon. Sisi zresztą też. I jeszcze tak uroczo wyrażał się o Testamencie, tralala, szczera prawda. Chyba go w tym momencie polubiłam, o. Chociaż jak obrywa też fajnie było poczytać. Ale bardziej ze względu na to, że od Ramzy. Wreszcie! Nie siedzi w kącie i nie wyje, ani nie dostaje po łbie od innych, aww! Tak, tak, 'jak mogłaś urwać w takim momencie?!' ale racja, za to cię kochamy. T3T Przynajmniej oczekuje się z jeszcze większym napięciem na kolejny odcinek, hoo. Faust jest straszny, te opisy zniszczenia mnie przerażały, brr. Szczególnie te pseudo kokony podziałały mi na wyobraźnię. A tak w ogóle, po ponownym przeczytaniu Ramza Story stwierdzam, że naprawdę piszesz zajebiste opisy. Chyba wcześniej o tym nie wspomniałam, hm. No, czytasz i możesz się wczuć. Bez zbędnego lania wody i w dodatku całkiem zgrabnie. A dialogi rozwalają. ❤ No, Faust taki postrach całej reszty i naprawdę prezentuje się o wiele groźniej niż w historii Testamenta… chociaż jak sobie pomyślę, jakie zaskoczenie i złość musi odczuwać po 'takiej nowinie' od Ramzy, to aż mi się wesoło robi.
      A jak jeszcze przeczytałam bonus do Ramza Story (wcześniej go chyba jakoś przeoczyłam. oTo) to już w ogóle, chcę scenę w której Faust widzi Ramzę i Asurę, aaaa. ❤
      Weny życzę, świetny rozdział. Pozdrawiam. c:
      ps. dzieciak bez imienia i jeszcze się tak skończy, że Ramza go ochrzci, haha. c~:

  9. Eo, ja w szoku byłam. Szczerozłoto-szczerodiamentowym 😀
    A teraz tak serio. Wysilę się na jakiś dłuższy, bardziej zrozumiały komentarz…
    >D
    Na początku rozdziału, kiedy opisałaś stan Ramzy… Jeśli mam być szczera – nie było mi go żal. Jakieś takie neutralne odczucia miałam. Jednak potem się niunia rozkręciła i… Fanta like it 😀 Cudowne to było jak poczuł się taki ważny, gdy ochronił Asurę, Lazaira i dzieciątko. Bohater, hyhy. Bardzo spodobała mi się scena walki Sisi z Ramzą. To było takie miłe ze strony Sisi, jak tak napapierzał Ramzę xD Co do opisu Testamenta – nie, żeby mi się podobał sposób w jaki jest przedstawiany, ale ten opis zawiera… hm… sporo prawdy. A wtedy Ramza (jak to typowy bottomsynek [innego określenia nie znalazłam xD]) się zdeeeenerwował i pokazał Siserze, gdzie jego miejsce. Jak dla mnie to jest dość pałerfulny jak się wkurzy. Ale daleko mu do tego wstrętnego, wyniosłego, okrutnego, wrednego, aroganckiego drania jakim jest Faust (*rozpływa się, bo zawsze uwielbiała takie charaktery*). Czuję prawdziwy niedosyt (taki żrący umysł, kawałek po kawałeczku). Mam chaos w głowie, jedna teoria na drugiej 😀
    Na przykład:
    – Faust porywa Ramzę i więzi go w jakimś niefajnym miejscu. Asura dowiaduje się o tym i w imię miłości (taa… wiem xD) rzuca się mu na ratunek. Nawet mu się udaje, ale potem znów na drodze stoi im Faust i Ramza jako dziecko genialne, odnajduje w sobie pałerfulne umiejętności związane z mrokiem. Dalej mój umysł chwilowo nie sięga.
    – Faust porywa Ramzę, ale nie w celu gnębienia go, a w celu stworzenia sobie wiernego, omotanego jego słowami (Faust z pewnością jak chce, to potrafi być charyzmatyczny). Potem odnajduje go Asura i jakoś wyciąga, ale zjawia się Faust i każe Ramzie wybrać. Jako że nasza niunia jest niezdecydowana, Faust każe zabić jej Asurę, a ten ,nie chcąc tego zrobić, w rozpaczy się zabija. I wtedy w Asurze wyzwala się dzika wściekłość, gniew, żal, chęć zemsty… A wtedy to już tylko ta ”kołysanka” ze Złodzieja xD
    – Faust zostawia Ramzę samego sobie i oni z Asurę zacieśniają swe więzy miłości. Ofc. dochodzi do zbliżenia, a po tym zdarzeniu Asura tak jakby jest jeszcze bardziej zaborczy względem Ramzy, czyli po prostu jest w nim rozkochany (wiem, nierealne… ale pomarzyć można! :D). Wtedy zjawia się Faust, zabija Ramzę i… zakończenie jak wyżej.
    Jest jeszcze teoria, w której nie Faust, a Asura zabija Ramzę ze względu na to, że zdradził go, odchodząc z Arcydemonem, a po wszystkim orientuje się co zrobił i w amoku, zrozpaczony po stracie swojej kochanej niuni, zaczyna rozpier***ać wszystko na swojej drodze. (Słucham teraz „Si deus me relinquit”. Działa na wyobraźnię. W głowie mam obraz takiego właśnie zniszczonego przez Azyorę świata demonów, gdzie sam demon to takie straszydło z czerwonymi oczkami, całe we krwi i z pazurami o długości co najmniej 10 centymetrów.)
    Kończę już z teoriami, bo ich dużooo ;D
    Wracając jeszcze do Ramzy, to spodobało mi się, że mimo strachu zatrzymał te mroczne wzorki na swoim ciele. Zaimponował mi tym w pewnym sensie.
    Asura… Ausra w tym rozdziale jak dla mnie to była kwintesencja faceta, którego chcę mieć. Zaborczy, ale słodki i zboczony i, koniec końców, czuły. Mniam. Mam w umyśle jego obraz… Och. Tylko się zachwycać. Tak strasznie, okrutnie na moją wyobraźnię podziałał ten opis w tamtym rozdziale, jak Asura przeciera sobie pierś… *.* Pewnie czytając te wszystkie pochlebstwa dochodzisz do założenia, że moja niechęć względem niego całkowicie zniknęła. I masz w takim razie cholerną racją 😀
    Nie, serio. Nastawienie moje do Asury zmieniło się o 180°. Uważam, że jest cudny. Naprawdę. Rozczuliło mnie, rozmiękczyło całkowicie jego pożegnanie z Ramzą. Ta nocna rozmowa… „Czyli jednak chcesz, żebym cię kontrolował.” Z jakiegoś powodu zaczerwieniłam się przy tym zdaniu. I że przycisnął się nagim ciałem do ciała Ramzy. Jezo, chłopak ma zajebiste szczęście. Ja też chcę takiego faceta w swoim łóżku, coby móc się poprzytulać 😡 :D.
    Ale – zdecydowanie – daj jakiś ostrzejszy kąsek z Ramzą i Asurą w roli głównej, Eo 😀 Ja tu usycham :}
    Rozwalił mnie na części pierwsze dialog między Lazairem a Asurą. Czytałam ten jeden fragment dwadzieścia razy, obrazując sobie to o czym mówią. To takie… Perwersyjne XDD Boskie to było. Strasznie podobał mi się ten dialog i mogę to powtarzać w kółko.
    I Lazair… To było takie słodkie, jak dał Ramzie potrzymać dzieciątko. Ja jednak bałam się o nie, bo sama boję się trzymać dzieci ._.
    Ale… jeszcze raz muszę podkreślić, że ubóstwiam ten zboczony dialog Asury i Lazaira.
    I tym oto akcentem zakończę mój komentarz.
    Tak więc WENY, WENY I JESZCZE RAZ WENY! 😀
    Pozdrawiam,
    Fant

    • Okej Fanta, widzę jak się naprodukowałaś ze swoimi spekulacjami i zachęcam, abyś robiła to dalej, dlatego mam nadzieję, że moją odpowiedzią Cię nie zniechęcę… Nie trafiłaś XD Ani razu XD To co się stanie z Ramzą, jego kontakty z Asurą będzie nieco… angstowe :< Wiecie, jest pięknie, cudownie, ptaszki ćwierkają w tle muzyka etc etc, a tu nagle… BACH! W ten straszny sposób, który tak lubię i który najbardziej potrafię XD
      Odnośnie tego, co dalej zrobi Faust… będę delektowała się to chwilą, gdyż długo czekałam na moment, aby w końcu to opisać ❤
      Dzięki wielkie za komentarze!

      • You killed me xD
        Cóż, wiedziałam, że raczej nie trafię, jednakowoż po prostu opisałam co mi w głowie piszczy.
        A co do tego, że „To co się stanie z Ramzą, jego kontakty z Asurą będzie nieco… angstowe :< Wiecie, jest pięknie, cudownie, ptaszki ćwierkają w tle muzyka etc etc, a tu nagle… BACH! "



        będę płakać
        a ty
        będziesz mi sponsorować terapię antydepresyjną, lol xD

  10. Nie, nie, nie! Ja po prostu wiedziałam! Jak przeczytałam ostatnie zdanie, to zastygłam w bezruchu bojąc się przesunąć kursor dalej… po prostu czułam, że to koniec rozdziału! Nagiso, Ty zua kobieta jesteś! Nie godzi się kończyć w TAKIM momencie… Wiesz, która jest w nocy? A ja będę leżała do rana i zastanawiała się co się teraz stanie. I co z Asurą, który tam został i czeka i drugim demonem i… Czy rozpacz Asury właśnie się zaczyna? Kurde!! Normalnie zaraz pójdę jeszcze raz przeczytać tę balladę, bo mnie jasny piorun trafi ==”
    To było piękne… zwłaszcza to pożegnanie, kiedy na chwilę Asura się odsłonił. Rozpłynęłam się jak masło na parapecie w słoneczny dzień. Ja lubię, jak z niego jest wredny dupek, ale czasami, tak na mgnienie oka, lubię też jak wyłażą z niego uczucia 😉
    Kurde, kurde, kurde! Czekałam tak na pojawienie się Fausta i na jego spotkanie z Ramzą, a teraz… no Kurde!
    Jaka ja jestem dziś elokwentna O.o Zwal to na karb tego, że jest środek nocy, a ja skrobię komentarz, bo dostałam trzęsawki z nerwów ;P

    Pozdrawiam gorąco i… nie każ nam czekać długo, bo jak znam życie, będę tutaj zaglądała codziennie, sprawdzając czy już nie ma kolejnej części. Jesteś jedyną autorką, którą czytam od tak dawna i tylko dlatego wybaczam Ci te tortury. No… może jeszcze dlatego, że tak uwielbiam Twoje opowiadania, ale to taki malutki szczególik 😉
    Weny! Czasu! I litości dla czytelników życzę :*

  11. Rany, nie wiedziałam, że ten rozdział wzbudzi w Was tyle emocji! Jestem pozytywnie zaskoczona xD Teraz pojawił się Faust, od tej chwili wszystko się zmieni, ale to początek nowości. Ramza dopiero wszedł do świata demonów i jeszcze przed nim wiele do odkrycia! Poza tym do kompletu brakuje nam kilku bohaterów, więc „Pieśnią Asury” na razie się nie przejmujcie 😉 Najlepiej w ogóle o niej zapomnijcie! xD Kurde, chyba rzeczywiście dałam ją trochę za wcześnie, no ale rychło w czas.
    Tak wszyscy życzycie mi weny, więc ja będę życzyła Wam cierpliwości, o XD

  12. *motywejszyn mołd on*
    Eo!
    O radości, iskro liter
    Kwiecie aleksandryjskich ksiąg
    Ubóstwiamy twoje dzieła
    Czekać będziem aż po grób
    Świetność twoja wszystko zaćmi
    Teksty twoje złączą lud
    I czytacze będą happy
    Kiedy nowy rozdział zamieściiiiiiiiiiisz
    tak, wiem xD odwala mi.
    Ale serio. Jestem podekscytowana i sprawdzam bloga parę razy dziennie. Nie każ mi pogarszać stanu moich warg *również gryzie bo chce nowy rozdział*.
    Pozwól cieszyć się talentem swym! :DDD

  13. Fanta, podpisuję się wszystkimi łapkami pod tą pieśnią pochwalną xD

    Eo, wiesz to właśnie najlepsze jest, że kończysz w takich momentach (mimo że przez parę następnych dni to straszne męki nad rozmyślaniem .__.), bo im dłużej się czeka, tym lepiej smakuje XD Ale nowy rozdział w niedalekiej przyszłości byłby po prostu cudownym prezencikiem ;w; Bo… To w końcu tak wyczekiwane spotkanie! Od samego początku Ramza’s Story wyczekiwałam tego (i się nieco rozczarowałam, że podczas pierwszej wizyty Ramzy w świecie demonów się nie spotkali, ale ten rozdział mi wszystko wynagradza! :D). Więc delektuj się tym rozdziałem i niech będzie dłuuuugi ❤
    I jak niby możemy zapomnieć o pieśni Asury? Toż to jest rzecz, której się nie zapomina! A ja sobie układam niecny plan jak to Ramza jednak cudownie będzie potem żyć C:

  14. Awawaww, jeden z najfajniejszych rozdziałów. :3 Rozwaliłaś mnie tym wstępem o Fauście. Kurde, czekałam na tą chwilę chyba 2 lata. : D Myślałam, że po przeczytaniu tekstu w którym się w końcu pojawi, padnę na podłogę, piszcząc z radości (taka mania i szaleństwo na punkcie jednej wymyślonej postaci, lolol), ale z upływem czasu niestety cała euforia uszła, więc teraz siedzę z uśmiechem na twarzy. Na początku rozdziału spodziewałam się oczywiście masy krwi, latającego mięcha, walki na śmierć i życie Caina i Asury. Kolejne zaskoczenie, zaraz po Twojej wiadomości o pojawieniu się Fausta. Kolejny szok, rozpierducha w mieście, nowa postać, baa nawet 2, ucieczka. Dużo akcji, i za to duży plus! Potem walka z Sisim, znowu zaskoczenie, znowu plus (nie lubię go, na miejscu Fausta wywaliłabym go z „chaty” XDD), no i w końcu spotkanie Fausta i Ramzy. No i kolejny szok, koniec w takim momencie! O Ty! I teraz będę rozmyślać, czy Faust będzie się darł na Ramzę (+zrobi mu kuku ale nie zabije), czy go przyjmie pod dach, napoi, nakarmi, da sypialnie z wyrem, czy wypyta od razu o szczegóły i zażąda zaprowadzenia do Asury. : O Kurdeee. To mi teraz nie da spokoju! XD
    Mimo to dziękuję za doprowadzenie mojego humoru do stanu perfekcyjnego, oraz zapewnienie rozrywki przez kilkadziesiąt minut. ❤
    I przy okazji modlę się (nie, nie o nowy rozdział, chociaż miło by było go wkrótce zobaczyć) o to, żeby mi nie ścięło do połowy komentarza, co raz mi się zdarzyło. :I XD Pozdrawiaaam. X3
    PS. Widzę że moda na długie komenty jest. xD

  15. czytalam to w autobusie i mialam taki zaciesz, ze ludzie sie gapili ^_________^

  16. Myślę że, zadam teraz pytanie jakie ciśnie się na usta wszystkim fanom Ramzy 🙂 Kiedy ciąg dalszy?

  17. jaaaaaaaaaaa piernicze. myślałam troche i mysle, ze Faust nic Ramzie nie zrobi! Przeciez to jego SYN! heh, juz widze jak Ramza przedstawia tatusiowi swojego chłopaka xD … przypomnieliscie mi piesn asury… i to nie bylo mile. Oni maja byc razem i koniec. wydaje mi sie, ze Faust moglby polac jak Ramza by powiedzial „tata Shun” xDddd!!!! mialam taka zlewe jak sobie wyobrazalam ich rozmowy, ze nie masz pojecia. fajnie by bylo jakby faust zainteresowal sie swoim starszym synem a olal sisi xD Pomyslalam sobie, ze smiesznie by bylo jakby Faustowi zebralo sie na wspominki xD a potem przybyli by Testament i Shun, ten pierwszy by sie puscil xD haha szmatki kochane ❤ gewura i valente sie pogodza ;P i w ogole happy end.

    • Och, z pewnością będzie dużo humoru, dramatu, gniewu i tym podobnych, gdy wszyscy razem już się spotkają xD to będzie smakowity kąsek XD

  18. Umieram. Wizja następnego rozdziału jest przepyszna. Jedyna dobra wiadomość tego tygodnia. 🙂 5 scen erotycznych i spotkanie wszystkich 🙂
    to jest to co tygryski lubią najbardziej 😀
    chyba, że źle zrozumiałam i będzie to jednak jakoś rozłożone dalej. Ale i tak się cieszę (:

    • Pozwolę, bez obaw xD Jeszcze kilka motywów, aby rozkręcić akcję, a dopiero później… krew, rozpacz i ból! Cierpliwości, powiadam XD

  19. Nie, nie, nie! Stanowczo się nie zgadzam! Bardzo zaniepokoił mnie Twój ostatni komentarz. Że to niby jest aluzja, co do ewentualnej śmierci Ramzy? Wywołało to u mnie takie poruszenie, że po ponad dwóch latach (czyli chyba od początku, o ile się nie mylę) ciągłego, anonimowego śledzenia poczynań bohaterów (rozpoczynając na przygodach Testamenta,a na jego potomku kończąc), postanowiłam się ujawnić i wyrazić swój sprzeciw. Swoją przygodę z Twoją wspaniałą wyobraźnią rozpoczęłam po uprzednim znalezieniu The Zolom’s Age na yaoi.pl, które swego czasu było przeze mnie najczęściej otwieraną stroną. Gdy zaczęłam czytać historię Testamenta, wówczas na stronie były tylko trzy rozdziały, w dodatku niezakończone. Zazwyczaj porzucam takie teksty w tępie natychmiastowym, ponieważ nie cierpię czekać na ciąg dalszy. Ale w tym wypadku stało się coś innego. Wtedy czekałam, zaglądałam i o to jestem aż do teraz. Oczywiście nie mogło zabraknąć pochwalenia się komuś, coż wspaniałego znalazłam. Moja droga Finn wie, o czym mówię. 🙂 A wracając.. Powtarzam, to nie może się tak skończyć! Ramza ma szczęśliwie wrócić do Midgar, Testament do Shuna, a Książę Sora zmartwychwstać, (tak, przed chwilą czytałam Bonus Świąteczny, hahah.) nie przyjmuję do siebie innej możliwości. Uwielbiam szczęśliwe zakończenia. Pominę już kwestię brutalnego urywania akcji w najciekawszym momencie, gdyż przez te dwa lata zdażyłam się przyzwyczaić do takiego obrotu spraw. Wiem, że sprawia Ci to wręcz chorą satysfakcję! A na mojej twarzy wywołuje to jedynie uśmiech, ponieważ wiem, że znów będę tu codziennie zaglądać, z nadzieją, że pojawiło się coś nowego. I to jest właśnie jedna z wielu rzeczy, za które uwielbiam Ciebie, Twój styl pisania i wszystkie Twoje dzieła sztuki. Nie, „sztuki” nie pojawiło się tu przypadkowo. Tak właśnie postrzegam Twoje twory, a co.
    I chyba, jak na razie, w tym momencie zakończę moje wywody.
    Jak każda z nas z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, ale równiż na Twoją odpowiedź, która mam nadzieje, uspokoi mnie i rozwieje obawy, o których pisałam na samym początku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Miło mi Cię powitać po raz pierwszy ^^ A wracając do Twoich obaw…
      Choćbym stanęła na głowie i zaklaskała uszami, po prostu nie potrafię tego zrobić! Kurczę, z jednej strony chcę was uspokoić, ale z drugiej nie mogę zdradzić kluczowego momentu fabuły ^^” A szczęśliwe zakończenie… Będzie. W pewnym sensie. Choć nie dla wszystkich. Nie pozostaje mi nic innego, jak po raz kolejny prosić o cierpliwość i mieć wiarę w mój pisarski zapał xD
      Miło Cię poznać, tak wspomnę na koniec 😉
      Pozdrawiam gorąco!

  20. Eo lubi późne pory. To tak jak ja. Dla fanty wczesna pora to tylko ta 2 godziny po przebudzeniu 😀

    • Wiem, że usychasz, domyślam się XD Pisanie Ramzy w toku, naprawdę się staram xD

  21. Tak, potrafiłam wytrzymać cały poprzedni rok bez Ramzy, chociaż strasznie chciałam przeczytać i nie gderałam, ani nie marudziłam, ale teraz… ja też usychaaaaaam ;___; Umieraaam. Za dużo się dzieje teraz w opowiadaniu! Ech… Moje marudzenie nic nie da, więc będę grzeczna i poczekam (tylko proszęęę, nie za długo), powodzenia Eooo ❤

  22. w momencie, jak nas wciągnęłaś w świat swoich opowiadań! 😀
    *trzyma laleczkę woodoo z podobizną Eo i pociera o jej czoło wielką książeczkę z napisem wena. Laleczka jest przetarta w jednym miejscu na czole*
    XDD

  23. Długo już tak bawisz się voodoo? xD Bo wiesz, że wczoraj usiadłam i w ciągu paru chwil naskrobałam 5 stron? xD Coś w tym jest… xD

  24. Rozdział jest cudowny!
    Ale trochę inaczej sobie wyobrażałam wejście Fausta. W gruncie rzeczy i tak jest świetne, tyle że mi zawsze chodziło po głowie, że Faust nie będzie wiedział przez parę rozdziałów, że Ramza to jego syn i będzie próbował go uwodzić xD Ramza byłby wtedy w szoku i niezdolny do żadnej porządnej reakcji, a Asura wściekły (jak zwykle zresztą). Wiem, to już jest straszne zboczenie, ale naprawdę miałam nadzieję na taki zakazany owoc :). Ale i tak nic straconego, bo cokolwiek napiszesz, to i tak będzie to zajebiste 😀
    Jeśli chodzi o tę pieśń, to nawet przed Twoim komentarzem jakoś tak czułam, że ona musi być przed bonusem świątecznym. To byłoby po prostu niewłaściwe, gdyby opowieść zakończyłaby się śmiercią Ramzy.
    Poza tym skoro to Ramza jest narratorem, to nie wyobrażam sobie po prostu przeskoku do narracji trzecioosobowej. Jakoś tak wychodzi to poza moją łepetynę.
    Więc moja hipoteza jest taka, że Ramzie po prostu się coś stanie, uśnie/umrze/cokolwiek innego. W następnym zaś rozdziale obudzi się i nie będzie wiedział, o co chodzi (skoro można wskrzesić Sorę, to czemu nie jego?) i nadal będzie narratorem. I wtedy zobaczy zniszczony przez Asurę świat, wszystkich w żałobie i inne dziwne rzeczy, i pod przykrywką przez jakiś czas będzie się poruszał po tym świecie i dowie się, co się stało (czyli Asura wszystko rozpieprzył itd.). A wtedy Ramza się ujawni i nastanie (niepełny, jak pisałaś – choć wolę nawet nie myśleć, czemu) happy end. Tadaam! Koniec.
    Ale to tylko takie moje wynurzenia, pewnie dalekie od prawdy.

    • Jesteś bliżej prawdy, niż myślisz xD Jednak po „Pieśni Asury” zakończenie wcale nie nastąpi tak szybko 😉 Powiedzmy, że wtedy zacznie się 3 seria 😀

      • mam cholerne skojarzenia z Amondielem, Amondiela kołacze się po mojej głowie non stop (tak względem pieśni)
        W ogóle już się ekscytuję niesamowicie, bo chcę wiedzieć na 100%, że nie umrze Asura, Ramza, Testament, ani Shun 😐

        ale nie popędzam, nie popędzam w ogóle, żeby nikt mi nie zarzucił (znowu) tego, że jestem nachalna, upierdliwa i niewdzięczna 😀

  25. Szczerze powiedziawszy to miałam dokładnie to samo skojarzenie, co Kri, ale stwierdziłam, że nie będę nikogo naprowadzać. No ale skoro już ktoś napisał, to czemu miałabym się nie podzielić swoimi przemyśleniami? 😀 Skoro można księcia, to można i Ramzę. Tyle, że mi tu zaświtał wujek Natiel, który jest nekromantą. I nawiązując do tego, co wcześniej napisałam pod którymś rozdziałem: ta rozmowa o wskrzeszeniu księcia. Wydaje mi się, że jeśli serce jest nienaruszone, to można osobę wskrzesić, tak przynajmniej mówił Natiel. Idąc tym tokiem myślowym. Ramza umrze, Asura rozwali wszystko wokół, potem się opanuje (jakoś) i w te pędy do wujaszka i będzie cacy. i potem będzie tak cudownie jak w dodatku świątecznym z pierścionkiem, niunią i uroczym AsuraxRamza! C: (bez traktowania Ramzy jak ostatnią szmatę i ścierwo)
    Tylko czy wskrzeszanie to taka prosta sprawa, to się jeszcze okaże… No i przecież jakieś konsekwencje muszą być, nie ma nic za darmo.
    Moje przemyślenia moimi przemyśleniami, ale ciągle zastanawiam się, co wymyślisz, Eo xD

    btw. O jejusiuuu! Będzie trzeci sezon! C:

    Ach… I nawiązując do komentarza Kri o narracji… Dziwnie byłoby przeskoczyć z pierwszo- do trzecioosobowej, chociaż w przypadku Syna Kryształu (albo Zolom’s Age, a może i w obu, nieważne xD), jak Testament był nieprzytomny, to przez jakiś czas było w trzecioosobowej. Ale nie wyobrażam sobie Ramza’s Story bez narracji Ramzy o.O

  26. Fanta cieszy mordę, Fanta ma zacieeeeeesz!!! XDD
    (TRZECI SEZON! YEAH! xDDD) *z dziką zawziętością ciuka laleczkę voodoo książką i dodatkowo smyra kulistą stroną piórka i nuci „EO, pisz nam łaskawie! EO! Pisz nam litościwie!”, dla udobruchania ducha Eo smyra laleczkę ptasim piórkiem*

    >DD

  27. A ja myślę że Ramza będzie musiał opuścić świat demonów żeby zamknąć przejście a Asura będzie musiał zostać.Po za tym jestem ciekawa jak będzie wyglądało spotkanie taty Shuna z Faustem 🙂 nie obejdzie się zapewne bez emocji, no i jeszcze Testament- miodzio. Swoją drogą podejrzewam że braciszek Shuna to jeden z sług Zoloma i że Testament już jest po tamtej stronie tylko jest więziony. Więcej nie spekuluje bo bym musiała elaborat napisać. Z niecierpliwością oczekuję na ciąg dalszy, mam nadzieję że już niedługo nastąpi. Pozdrawiam i życzę weny 🙂

  28. Ale strzelacie xD Podoba mi się to xD Jednak jeszcze nikt nie odgadł do końca, co rzeczywiście się wydarzy ^^ Myślę już nad zakończeniem serii i jestem coraz bardziej skłonna wykorzystać pomysł, który zostawi mi otwartą furtkę… I na który nigdy nie wpadniecie, ha!
    Cała sprawa z „Pieśnią” i „ożywianiem” jest znacznie bardziej skomplikowana. O taak… Nie zrobię z tego jakiegoś sf, a po prostu wykorzystam możliwości, które już mam 😉 Ale, co ja tu mówię o końcu? Przed nami jeszcze tyle rozdziałów, że nie zdziwiłabym się, gdybyście musieli prosić wnuki o pomoc w czytaniu! XD

  29. ej… otwarta furtka? patrz – otwarte zakończenie i kontynuacja za parę lat?
    nie, proszę, nie
    zniosę to w wielu opowiadaniach
    ale u ciebie to bym się chyba popłakała ze smutku : (

  30. Pomyślałam dokładnie o tym samym, co fanta… Tym bardziej, Eo, że napisałaś „nie zdziwiłabym się, gdybyście musieli prosić wnuki o pomoc w czytaniu!”
    Nie, nie, nie! Błagam, nie rób jakiejś mega wielkiej przerwy między drugim, a trzecim sezonem ;___; Mi już wystarcza, że długo muszę czekać na kolejne rozdziały Ramzy, nie przeżyję tego ;___;
    No chyba, że wcale nie masz zamiar robić wielkiej przerwy i to z wnukami miało znaczyć, że będzie tak dużo rozdziałów 😀 W takim wypadku jestem przeszczęśliwa ❤

    • Miałam na myśli, że to będzie wiele rozdziałów xD
      Jeśli chodzi o zostawienie otwartej furtki, to nie chodziło mi o jakąś wielką kontynuację Ramzy. Raczej nowe opowiadanie, które będzie nawiązywało do tego, co się działo. Jak na przykład w „Złodzieju”, jakieś wspominanie demonów i tak dalej. Jakby się tak nad tym zastanowić, to „Złodziej” będzie miał wiele wspólnego z tym, co wydarzy się po Ramzie xD Zresztą sami zobaczycie ^^

  31. śliczne to opowiadanie;) jusz nie mogę się doczekać na następny odcinek…
    to naprawdę okrutne kazać czekać tak długo na następny… wiem że wena bywa kapryśna ale nie skazuj nas na taka nie pewność;)
    mam nadzieje że otwarta furtka oznacza dużo opowiadań z uroczymi demonami;) może jakieś yuri popełnisz? przydałoby się dla równowagi;p

    • Obawiam się, że nie potrafię pisać yuri xD Chociaż jeśli będzie to wątek poboczny w jakimś opowiadaniu – czemu nie? 😉

  32. Czy ja mogę nieśmiało zapytać, kiedy dowiem się co dalej? Zakończyłaś ten rozdział w takim momencie, że od tego czasu, praktycznie codziennie nabijam licznik wejść 😉
    Pozdrawiam cieplutko :*

    • Znów mam problem, co powinnam napisać, żeby akcja nie ślimaczyła się, ale żeby też nie ruszyła od razu z kopyta xD Dajcie mi chwilę na zastanowienie się, a reszta rozdziału pójdzie migiem xD

      • No dooobra, ewentualnie mogę się zmusić do nie marudzenia 😉
        Poza tym… przeczytałam wszystko po raz kolejny od początku myśląc, że w ten sposób zaspokoję głód… Cóż, teraz to tona danio by nie pomogła, bardziej zaszkodziło niż pomogło xD
        Pozdrawiam 😉

    • Sesją? Tak, mam jeden egzamin więc sądzę, że natchniona tą pocieszającą myślą, skończę rozdział znacznie wcześniej 😀

  33. Wesołych, wesołych ^ ^ Korzystając z czasu wolnego zwiększyłam pracę nad Ramzą ^^ Spodziewajcie się go niebawem ^^

  34. Ramza… niedługo… *______* Teraz będę do ciebie właziła kilkanaście razy dziennie ❤ Och, już nie mogę się doczekać! Ramza, Ramza, Ramza C:

  35. Cierpię z braku czasu (dużo pozaczynanych tekstów, konkursy + pisanie książki), dlatego korekta Siedmiu Piekieł cierpi, ale książka będzie na pewno.
    Co do gry: będzie kontynuowana, gdy tylko znajdę na to chwilę XD

  36. Ojej, faktycznie było coś takiego jak ta gra… Miałam ściągnąć i zagrać, ale odkładałam, odkładałam i zapomniałam… Muszę to nadrobić w najbliższym czasie! :3

  37. Eooo… kocham cię i dopinguję cię! XDD dodaj złodzieja, ramzę czy piekła, please XD

    • Piszę na bieżąco xD Jednak wczoraj się przeprowadziłam i na mieszkaniu nie mam jeszcze netu, ale myślę, że jakoś sobie poradzę. Pójdę do tesco, tam mają wifi XD Tak więc luz, ogarnę chałupę i do roboty z tekstami ^^

  38. ahaha xDD boska jesteś xD
    do tesco, żeby mieć wi-fi :DDD rozwaliłaś mnie na maksa xp
    i wyluzowałam się po tym, co mi powiedziałaś xD

  39. WordPress chyba mnie znielubił, bo już trzeci raz próbuję i dalej nie chce mi dodać komentarza -.-

    Eooooooo, długo jeszcze? ;____;
    Usycham… Ramzaaaaa… Chcę Ramzęęę….(z nudów zaraz zacznę znowu czytać Ramzę od początku i będę tak cały tydzień siedzieć po nocach i czytać aż do ostatniego rozdziału .___.)

  40. lol 😀

    jeszcze dziesięć dni i będą trzy miesiące, a wtedy Eo nagle wyskoczy z ukrycia z dwoma czy trzema rozdziałami i zrobi nam wspaniały prezent (mam jutro imieniny jakby co : D)

    • Czytasz mi w myślach? xD To drugie opowiadanie to miała być niespodzianka… ;__;

  41. Och .. cudownie !! w tych słowach myśle ze jest zawarte wszystko:) Od dość długiego czasu śledzę już twój blog( oj od długiego :P) ale nie komentuje. Taka już moja wada, a może tez i nie. W kazdym razie naprawde twoje opowiadania mnie zainteresowały a z czasem i bardzo je polubilam i dziękuje Ci za to. Jestem tez bardzo zainteresowana twoja książką. Chciałabym bardzo dowiedzieć się coś więcej w tej sprawie ^^

  42. Ja już prawie jestem po egzaminie:))
    A czy jest szansa na choćby maleńką notkę tak bym się mogła psychicznie podbudować na następny. 🙂

    Pozdrawiam

    • Ostatniej nocy wysłałam dwudziesty rozdział do bety ^^ Teraz to już nie moja broszka xD Zatem męczcie Finn, aby szybko się wywiązała xD Ja… czuję się już wolna! XD

      • *piszczy i skacze z radości*
        Taaaak! Och, już niedługooo! Wyczekany dwudziesty rozdział!

  43. Wtorek wieczór, środa wieczór? Oddałabym wcześniej jakby ktoś za mnie zaliczył semestr :< Dla pocieszenia, pokutuję ze wszystkimi, nie przeczytałam jeszcze. Ledwo odpaliłam kompa na chwilę. 😦

  44. e tam… ja się przestałam już spinać. będzie kiedy będzie, trudno, przeżyję. i tak muszę napisać referat z historii 😛

  45. Nikogo nie nazywam, nachalnym, niewdzięcznym, ani upierdliwym, Fanta xD Czasami potrzebuję przypomnienia, że ktoś rzeczywiście na moje teksty czeka xD Bo tak to odkładam pisania, odkładam i powstaje kilkumiesięczna przerwa! xD Mam bardzo słomiany zapał, cóż… XD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s