10 comments on “The Zolom’s Age – Part VI: Rozmowy przy ognisku

  1. Nareszcie x]

    Rozdział długi i wyczerpujący. Testament i Shun powoli coraz bardziej rozumiejący się, zbliżający się do siebie, na końcu kosztujący swoich warg i…
    ŁUPS
    Jakieś wredne stwory musiały się przyczepić >.< Czy wiesz, słońce, że tak się robi? Nie kończy się w takim miejscu? Och, na pewno wiesz. I dlatego to robisz. Nie ma to jak zainteresować czytelnika :p Kiedy już wydasz książkę – i teraz mówię całkiem serio – chcę znać tytuł i datę premiery, by kupić. Znając twój talent, to szybko okaże się bestsellerem.

    Nie zdziwiło mnie to, że Lider stara się zapomnieć o Sorze. Nie chce tracić czasu na rozpamiętywanie czegoś, co już się skoczyło. Brakowało mi tylko trochę bardziej ciętych uwag. Może to ze względu na stan Testamenta, Shun postanowił być odrobinę milszy? Za to bajeczka przypadła mi do gustu. I nazwanie Hayato "Hayato" po zmarłym kocie. A już na pewno przyrównanie Testamenta do kociaka. Czuję z nim więź – na mnie z kolei wołają "kot" 😉
    Testament za to nie może zapomnieć o Fauscie. To też mnie nie dziwi. Demon był jego pierwszą poważną miłością, nawet jeśli na końcu okazał się palantem. Kiedy będę miała pierwszego chłopaka i się powstaniemy, też nie będę potrafiła go szybko wymazać z pamięci. Raczej. I tu wychodzi na jaw, że mam prawie 18 – już niedługo styczeń! – a chłopaka jeszcze nie było. Tylko że wszyscy, których znam, zachowują się jak dzieci, a ja dziecka nie chcę. Pedofilem nie jestem 😉
    Pomysł z nekromancją we wsiach bardzo dobry. Mi osobiście ożywiony trupek w domu psułby jego wystrój 🙂

    Bardzo się cieszę, że pojawiło się akurat "Zolom Age's". Zakończenie sprawiło, że obgryzłam z nerwów paznokcie. Piękną scenę psują jakieś drapieżniki. W dodatku Lider nie chce, by Testament zobaczył te istoty. Są przez nie otoczeni. CO DALEJ?!

    Życzę dużo weny do opowiadań i do książki, czasu i jeszcze raz dzięki za tę część a nie inną.

    Pozdrawiam

    PS. Pisałam może, jak bardzo zazdroszczę Testamentowi siedzenia w ramionach Shuna? Bardzo zazdroszczę 🙂 I przy okazji: grałam w twoją grę na oprogramowaniu i moi koledzy gratulują ci stworzenia świetnej zabawy, ważącej jakieś… 2Mb?

  2. O taaak! : D Testament mnie rozbraja, jaki ten chłopak jest…denny. Shun, weź go do porządku doprowadź. : D

  3. Hiii… Człowiek wraca z zapadłej wsi do domu, doświadcza pierwszego zderzenia z rzeczywistością od długich, ciężkich dni, a tutaj nowy odcinek! Można chcieć czegoś więcej? Part się czyta, chłopak robi spaghetti, sąsiedzi z góry się wyprowadzają… RAJ!

    A co do odcinka, to jest taki, jakie kocham – długi, wyczerpujący, wciągający i działający jak narkotyk. Ledwie przeczytałam, a już chcę więcej. ^^

    Już myślałam, że pomiędzy Shunem, a Testamentem do czegoś dojdzie, a tutaj ŁUBUDUBU! ożywieńce… Musiałam wydać z siebie jakiś dziwny dźwięk, bo „tymczasowemu kucharzowi” wypadł garnek z rąk i narobił mi w pokoiku łoskot. xD

    Hmmm… Książka powiadasz? No to „cierpliwie” poczekam. x]

  4. Oj, wiedziałam, że tak dobrze nie będzie i coś im przerwie. Tylko ciekawe, co to takiego, że po tym wszystkim, co Testament zobaczył, Shun zasłania mu oczy…
    W ogóle lubię go coraz bardziej. Shuna oczywiście. Testament… Dobrze, że przynajmniej widzi, jaki jest xD
    Brakowało mi Twoich opowiadań, miła niespodzianka na jesień^^

  5. no ja to za ambitnie się nie wypowiem…
    ale przyznam że wybitnie mi się podobało i ubolewam nad tym że skończyło się w takim momencie.

  6. Oo. Książka.? Można było się domyślić. Z niecierpliwością czekam na dalsze informacje. Może datę wydania.? xddd Z wielką przyjemnością ją kupię. xddd

    No i czekam na nowy rozdział. Weny życząc przy okazji . . .

  7. BUM i koniec? No nieeeeee tak nie może być ja chce wiedzieć co dalej? Noż nie mogli przyleźć za godzinę >.< Czemu zawsze jakieś umarlaki muszą psuć nastrój?!

    A co to za książka? Kiedy będzie można ją dostać w swoje, zachłanne łapki??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s